W rządzie nie ma woli przedłużenia 5 poziomu ograniczeń. Nie tylko blokady są skuteczne

Irlandzki gabinet jest przekonany, że najbliższe dwa tygodnie, będą miały kluczowe znaczenie dla sytuacji w kraju, ale z zapowiedzi wynika również, że nie chce, aby „lockdown”, przedłużony był na grudzień.

To nie jest nowa opinia rządu, ale spowodowana po części wypowiedziami niektórych irlandzkich naukowców, którzy sugerują, że nie można walczyć z SARS-CoV-2, wyłącznie poprzez nakładanie kolejnych blokad. Na świecie prowadzi się już programy, a te, dają całkiem pozytywne wyniki, bo pomimo braku blokad, ilość zakażeń spada. Chodzi tutaj głównie o wyrobienie w społeczeństwie nawyków bezpieczeństwa, więc odpowiednia ochrona twarzy, dystans społeczny i wysoka dbałość o higienę, ale również przestrzeganie innych zasad, nawet podczas spotkań w domach.

To zdanie oraz wyniki ekonomiczne kraju, skłoniły rząd do wydania wstępnej opinii, iż nie jest zwolennikiem pozostawienia ograniczeń na obecnym poziomie.

O sprawie szczegółowo mówił we wczorajszym nocnym paśmie telewizji RTÉ minister zdrowia Stephen Donnelly, który zapewnił, że najwyższy poziom ograniczeń w grudniu, spowodowany będzie wyłącznie wyższą koniecznością. Minister ma jednak nadzieję, że do niczego takiego nie dojdzie i na początku trzeci, a następnie czasowo i na krótko, będziemy mieli drugi poziom obostrzeń.

Opinia rządu, już teraz staje w pewnej sprzeczności z zapowiedziami Krajowego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego i Irlandzkiej Grupy Doradczej ds. Modelowania Epidemiologicznego, a oba ciała nie są przekonane, że zasadne będzie zniesienie pełnej blokady kraju, a już sama zapowiedź o możliwości obniżenia poziomu ograniczeń do drugiego, wywołuje w członkach obu zespołów omdlenia.

Minister Donnelly powiedział jednak, że gabinet, nie ma prawa odbierać ludziom świąt i zrobi wszystko, co w jego mocy, aby ten okres, był najbardziej podobny do wcześniejszych, jak dalece będzie to możliwe. Szef resortu zdrowia zaapelował jednocześnie do mieszkańców Irlandii, aby wciąż stosowali się do zaleceń wynikających z piątego poziomu ograniczeń, ale i wszystkich innych, które wydano w ramach walki z falą koronawirusa. Donnelly zdaje sobie też sprawę, że okres świąteczny, to większa ilość odwiedzin, również z zagranicy i chociaż rząd raczej ich nie zabroni, to jednak nie wyda rekomendacji, iż takie podróże są jakimkolwiek stopniu bezpieczne. Minister zdrowia sugerował, iż tuż po świętach, możemy mieć do czynienia ze wzrostem ilości zakażeń, a tych, raczej nie unikniemy.

Decyzja w sprawie obniżenia poziomu ograniczeń, podjęta zostanie przez rząd w przyszłym tygodniu, a wcześniej swoją rekomendację wyda Krajowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego, który, jako ciało doradcze, ma obowiązek poinformować gabinet o zagrożeniach i następstwach jego ewentualnych decyzji. Rząd, co jest istotne, nie musi kierować się tymi poradami, bo ma pełną autonomię w tym zakresie, chociaż czasami, zrzuca odpowiedzialność na NPHET.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: RTE

Polska-IE: Udostępnij
Praca w domu wiąże
Profesor Mirosław M