W Rosji brakuje Guinnessa

Dwa miesiące temu właściciel marki Guinness wstrzymał eksport swoich wyrobów do Federacji Rosyjskiej, co właśnie zaczęło odbijać się na tamtejszych konsumentach.

W pubach w całej Rosji już dwa tygodnie temu zaczęło brakować sztandarowego produktu firmy Diageo, czyli Guinnessa, a obecnie graniczy z cudem, by to ciemne piwo znaleźć gdziekolwiek w Federacji Rosyjskiej. Podobnie rzecz się ma z innymi produktami, jakie eksportowane były przez irlandzki koncern do Rosji, więc pod tym względem, tamtejsi konsumenci zaczęli odczuwać istotne braki.

Moskiewskie puby od tygodnia informują swoich klientów, że Guinnessa nie ma i nie wiadomo, kiedy ponownie pojawi się w sprzedaży, a ich właściciele mówią, że to „zgniły zachód” walczy z putinowską Rosją i nie chce dostarczać piwa oraz innych produktów, gdyż postawił sobie za cel zniszczenie federacyjnej gospodarki. Nie wspomina się natomiast, że Rosja zaatakował Ukrainę, więc obraz propagandy, obecny jest też w tamtejszych pubach.

Irlandczyk mieszkający w Moskwie, Chris Weafer powiedział:

– Byłem wczoraj wieczorem w irlandzkim barze i nie piłem Guinnessa od dwóch do trzech tygodni, a podobno nie ma go już w Moskwie.

Obecnie do Rosji nie są eksportowane Guinness, Harp, Smithwicks, Kilkenny i inne alkohole, co potwierdził w rozmowie z Bloombergiem dział eksportu Diageo. Nie mówili się również, kiedy eksport może być przywrócony, ale będzie to dopiero w okresie, gdy UE zdejmie sankcje nałożone na Federację.

Ze wcześniejszych informacji wynika też, że o ile rynek rosyjski był istotnym elementem współpracy irlandzkiego giganta produkcji alkoholi, to zaprzestanie dostaw na Wschód, nie odbiło się na kondycji finansowej firmy.

Bogdan Feręc

Źr: Bloomberg

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Zimowy dramat cenowy
Prywatna firma dosta
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська