W gabinecie nie ma jednomyślności. Kłótnia Martina z Varadkarem

Od chwili podjęcia próby utworzenia rządu mówiłem, że to dziwna koalicja, nie jest silna, nie ma możliwości przetrwania i jest skazana na porażkę.

Na światło dzienne wyszła właśnie sprawa niejednomyślności, a nawet małej awantury, jaka miała miejsce na poprzednim posiedzeniu rządu. Tym razem adwersarzami byli premier Micheál Martin i wicepremier Leo Varadkar, którzy wymienili poglądy w sposób ostry, a można było to nazwać nawet kłótnią. Były premier uważa, że jego następca, źle prowadzi kraj, a i nader często używa swoistego bata na społeczeństwo, zamiast tłumaczyć, wyjaśniać i pokazywać kierunki wyjścia z trudnego okresu.  

Leo Varadkar jest także zwolennikiem wsłuchiwania się w głos ekspertów ds. zdrowia, a i zaprotestował, przeciwko odwołaniu podkomisji Rady Ministrów, która doradza rządowi w kwestiach koronawirusa. Posiedzenie, miał mówić Varadkar, powinno się odbyć, a decyzja o odwołaniu, „jest niedopuszczalna”.

Co jeszcze ciekawsze, zgody na nowe obostrzenia, nie ma wśród niektórych członków Fine Gael, a ci odnieśli się krytycznie również do samych zaleceń, jakie zaproponował gabinet, nazywając je „niespójnymi”. W ugrupowaniu Fine Gael mówi się również, iż ostatnie decyzje rządu, „są odwróceniem trendu uruchamiania gospodarki”, co jest już teraz kolejnym punktem spornym, a i może cofnąć kraj o kilka miesięcy, czyli zniweczyć wysiłki w przywracaniu normalności.

Kończąc, można powiedzieć, że Fine Gale jest zwolennikiem odmrażania kraju, restrykcji, ale zgodnych z oczekiwaniami i potrzebami kraju, natomiast Fianna Fáil, zabezpieczenia państwa przed kolejną falą koronawirusa,  ale w sposób drastyczny i ponad miarę potrzeb. Jeżeli spojrzymy na samą koalicję, to zgody tam nie ma, nie było wcześniej, a i nie należy się spodziewać, że będzie w przyszłości.

Bogdan Feręc

Źr: The Irish Times

Polska-IE: Udostępnij...
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish