Varadkar obawia się przemocy i wzrostu poziomu agresji

Wicepremier Leo Varadkar jest zdania, że retoryka, jaka stosowana jest obecnie w mediach społecznościowych i w napisach na murach, niedługo może przenieść się do naszego życia publicznego i stwarzać realne zagrożenie np. dla osób publicznych.

Varadkar:

– Obawiam się, że skończy się to przemocą. Nie mam na myśli rzucenia we mnie koktajlu mlecznego, mam na myśli coś znacznie gorszego.

Poziom nadużyć, jakich w ostatnim czasie doświadczają politycy oraz osoby publiczne, w tym urzędnicy i dziennikarze, rozrósł się niebotycznie, a Leo Varadkar, jest tego doskonałym przykładem, bo doświadczył już wielu ataków i to nie tylko w kraju. Obecna krytyka, jaka obserwowana jest w mediach społecznościowych, może przerodzić się w przemoc, a wskazują na to, coraz śmielsze poczynania, m.in. mieszkańców Irlandii.

Leo Varadkar od dawna narażony był na różnego typu ataki, od tych wytykających mu jego orientację seksualną, po ataki czysto polityczne, ale jeden z ostatnich, zaszokował wicepremiera, bo  na ścianie budynku w południowej części Belfastu, grożono mu śmiercią. To nie wszystko, czym może „pochwalić” się Varadkar, bo znacznie ciekawsza, jak sam powiedział, jest jego skrzynka e-mailowa, a tam od takich, jak wiadomość z Irlandii Północnej, jest znacznie więcej. Wg lidera Fine Gael, język, jakim posługują się osoby, które opisują jego postępowanie i kierują słowa krytyki, jest coraz ostrzejszy, graniczący z przemocą słowną, a niekiedy wręcz są to otwarte groźby.

Leo Varadkar powiedział też, że oprócz połajanek i zastraszania, na które, jako polityk, zdążył się już trochę uodpornić, otrzymuje również słowa poparcia i otuchy, głównie wtedy, gdy pod jego adresem, pojawiają się haniebne wpisy.

Varadkar:

– Nie chcę, żebyśmy byli krajem, w którym politycy cały czas potrzebują ochrony. To znaczy, już jej nie mam i cieszę się, że już jej nie mam.

Słowa napomnienia padły też pod adresem właścicieli platform wymiany tzw. myśli i dzielenia się swoimi przeżyciami, które podsycają czasami język wypowiedzi, a w konsekwencji, może to wywołać zachowania o zabarwieniu nienawiści i budzić agresję. Część takich platform, kontynuował Varadkar, sama tworzy narrację „ludzie kontra elity”, co jest prostą drogą do wywołania niepokojów społecznych.

Varadkar:

– Pozwolenie na rozwijanie myśli w tym kierunku, zezwala na prezentowanie postaw agresywnych i uważam, że powinni się nad swoim zachowaniem zastanowić.

Od jakiegoś czasu wzrost niepokojących zachowań i przemoc wobec polityków oraz osób publicznych, przybiera w niektórych państwach na sile, dodał Leo Varadkar, „i nie chcę, aby taka sytuacja, miała miejsce w Irlandii”.  

Varadkar:

– Wystarczy spojrzeć na amerykańską politykę, nie tylko na marsz na Kapitol, prowadzony przez ludzi, którzy nie mogli zaakceptować wyników wyborów, wierząc, że wygrali wybory, podczas gdy wyraźnie tego nie zrobili. Widzimy ślady po tym wydarzeniu, także w irlandzkiej polityce, ale nawet na długo wcześniej, kiedy strzelano do amerykańskich polityków, jak na przykład do kongresmenki Gabby Giffords i to się zdarza w innych krajach. Jedną rzeczą, której naprawdę żałuję, jeśli chodzi o irlandzką politykę, jest stopień, w jakim tego rodzaju spersonalizowane, kierowane do kogokolwiek, ale szczególnie do polityków groźby, stały się znacznie bardziej powszechne. Myślę też, że niektóre partie polityczne tolerują trochę za dużo i szczerze mówiąc, za bardzo do tego zachęcają, widzieliśmy na to wiele dowodów.

Bogdan Feręc

Źr: PA Media

Polska-IE: Udostępnij
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian