Ukraińcy wracają do ojczyzny

Duża część obywateli Ukrainy zamieszkujących Irlandię, podjęła decyzję o powrocie do ojczyzny i podjęcia walki z agresorem.

Wczorajsze loty w kierunku Ukrainy, przede wszystkim do Polski, wypełnione były Ukraińcami, a ci mówili:

– Czujemy, że musimy lecieć.

Były to zarówno odpowiedzi na apele ukraińskiego przywódcy Wołodymyra Ołeksandrowycza Żełenskiego, ale też decyzje niezależne, związane z ukraińską naturą.

Na lotnisku w Dubline do kraju wracali przede wszystkim mężczyźni, ale znalazły się w grupach powracających na Ukrainę także kobiety, głównie pielęgniarki i lekarki. W terminalach dublińskiego portu lotniczego popłynęło wczoraj wiele łez, ale i słów wsparcia, wyrażanego przez osoby oczekujące na inne loty. Pasażerowie jednoczyli się z Ukraińcami, których kraj zaatakowany został w bestialski sposób, o czym mówiono bez ogródek. Wiele osób, które znalazły się na lotnisku w Dublinie, wyrażało osobistą niechęć do postępowania Rosji wobec Ukrainy, a i dużo mówiło się o „bandycie”, jakim dla zwykłych ludzi jest prezydent Putin. Niewiele osób było też obojętnych na to, co dzieje się na Ukrainie, więc słowa otuchy i przyjazne gesty wobec Ukraińców, widoczne były wszędzie.

Większość wracających na Ukrainę, leciało do Warszawy, skąd samochodami udadzą się na granicę i staną w obronie ojczyzny. Odlatujący mówili również, że chcą teraz jak najszybciej znaleźć się w swoim kraju, wziąć do ręki broń i walczyć z okupantem.

Rodziny Ukraińców lecących do ojczyzny mówiły, że są pełne obaw o swoich bliskich i nie mają pewności, czy nie widzą ich ostatni raz w życiu.

W Irlandii do pomocy w walce z rosyjskim okupantem ruszyły wszystkie nacje, jakie znajdują się na wyspie, prowadzone są zbiórki żywności, odzieży oraz leków, a licznie reprezentowani polscy prywatni przewoźnicy deklarują, że dary przewozić będą do polskich centrów pomocy bez pobierania opłat. Wśród naszej diaspory, widać też duży poziom empatii wobec zaatakowanych Ukraińców, co może wskazywać, że nasze prywatne, wieloletnie zatargi z Rosją, wpojone zostały nam na stałe i doskonale wiemy, jakim krajem jest nawet ta nowa Rosja, wielokrotnie łamiąca konwencje i obietnice.

Ważne jest również, o czym informuje Garda, że nie ma do tej pory doniesień, iż jako dwie zantagonizowane grupy, czyli Polacy i Rosjanie, nie jesteśmy wciąż wrogo nastawni do obywateli rosyjskich mieszkających w Irlandii i zdajemy sobie sprawę, kto jest odpowiedzialny za tragedię Ukrainy. Wcześniej irlandzka policja obawiała się, że może dochodzić do zatargów na poziomie społecznym, co może przynieść wzniecenie agresywnych zachowań wobec Rosjan mieszkających w Republice.

Bogdan Feręc

Źr: The Times/Garda/Dept. of Foreign Affairs

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська