Układ sił zmieni się najpóźniej w 2025 roku

Jeżeli wszystko iść będzie obecnie obranym torem, to już całkiem niedługo Sinn Féin tworzyć będzie rząd i marginalna Fianna Fáil, nie będzie miała na tyle siły politycznej, aby zablokować utworzenie gabinetu przez Mary Lou McDonald.

Teraz to jeszcze dywagacje, ale obarczone dużą dozą prawdopodobieństwa, bo tendencja jest stała i utrzymuje się od kilkudziesięciu miesięcy. Chodzi oczywiście o ugrupowanie obecnie opozycyjne, czyli Sinn Féin, które nie traci na popularności, chociaż niektóre pomysły partii, można nazwać populistycznymi. Jest też uprawnionym stwierdzenie, że łatwiej jest być opozycją, bo właściwie nikt jej nie rozlicza z podjętych działań, a krytykowanie obozu rządzącego, wpisane jest w działania ugrupowań takich, jak obecnie Sinn Féin.

Najnowsze badanie wskazuje, że o ile wybory odbywałyby się w najbliższym czasie, Sinn Féin jest pierwszą siłą polityczną w kraju, zdobywając aktualnie 29% poparcia społecznego. Tuż za partią McDonald, uplasowało się Fine Gael, które pod światłym przewodnictwem Leo Varadkara, ma teraz 28-procentowy elektorat. To jednak może okazać się zbyt mało, ponieważ trzeba mieć w pamięci, że wybory za kilka lat, a przez ten czas, wiele może się stać.

Jeżeli koalicjant wykaże się rozsądkiem, sprawnością działania, to poparcie może utrzymać, ale może też stracić w stosunkowo krótkim czasie, o ile minister przedsiębiorczości, a tym jest wicepremier Varadkar, nie doprowadzi gospodarki do stanu uznawanego za poprawny.

Powodów do zadowolenia nie ma główna partia rządząca, bo po przejęciu sterów państwa, zaczęła tracić na popularności i może liczyć w tej chwili na grupę 15%, która ponownie chce widzieć posłów partii Micheála Martina w parlamencie. W dniu wyborów Fianna Fáil zdobyła nieco ponad 20% głosów, więc spadek jest widoczny, a na polityczne dno, ciągnie ją sam przywódca.

Trzeci z koalicjantów, czyli Partia Zielonych Eamona (Śpiocha) Ryana, także nie ma się czym chwalić, bo teraz, już tylko 3% mieszkańców kraju, oddałoby na nią swój głos. Plankton polityczny to wręcz idealne określenie dla wyniku Green Party.

Zyskała nie wiedzieć czemu, Partia Pracy, no może tylko dlatego, że jej lider przestał sypać pomysłami, więc i popularność większa, czyli 5%. Taki sam elektorat ma Socjaldemokracja, która stawia na działania związane z dobrobytem pracowniczym i ulgami dla zatrudnionych.

Ciekawostką tego badania jest Aontú, gdyż to marginalne ugrupowanie Peadara Tóibína, wyswobodziło się z poparcia od 0 do 1 procent i ma już 4% zainteresowanych oddaniem głosu na odszczepieńców z Sinn Féin. Solidarność i PBP popiera 3% respondentów, a posłów niezależnych 8%.

Ogólnie rzecz ujmując, nastroje i preferencje polityczne w kraju mają tendencję stałą, ale widać pewne przesunięcie w stronę lewicowo-socjalną, więc zarówno Fianna Fáil, jak i Fine Gael, mają się przed kim bronić, by przynajmniej zachować obecny stan posiadania.

Bogdan Feręc

Źr: Irish Mail on Sunday

Polska-IE: Udostępnij
Partia Pracy chce an
Łukasz Tygerski: Z
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian