Tysiące brytyjskich uchodźców przeprawia się przez Morze Irlandzkie

Czy to jest możliwe? Teoretycznie tak, jeżeli Brexit przybierze swój niekorzystny obrót, chociaż nadal wydaje się zwykłą fantazją. Jednak, co zastanawiające na taki scenariusz przygotowana jest Irlandzka Straż Wybrzeża, która prawie trzy lata temu przeprowadziła manewry, a te połączone były z operacją wojskową.  Zagrożenie takimi przypadkami rośnie, więc chyba trzeba odświeżyć dawne plany, ponieważ całkiem realne mogą stać się w przypadku braku umowy, „ucieczki” imigrantów do Irlandii.

To będzie niepokojące zjawisko dla nas wszystkich, bo znamy podejście irlandzkich władz do uchodźców, czyli nie pozostawiają właściwie nikogo bez pomocy, a poniekąd swoimi liberalnymi przepisami, zapraszają na wyspę. Zagrożenia w takim przypadku są wielorakie i wiążą się z zagrożeniem kulturowym, a i terrorystycznym, więc należy pamiętać, że o ile nie wszyscy uchodźcy są radykałami, to może znaleźć się na naszej wyspie kilka osób, które wytwarzać będą niepokojące sytuacje.

Zjawisko może być obserwowane już w końcówce marca, a na ten okres kraj powinien skierować swoje siły morskie w okolice całego wschodniego wybrzeża. Trochę więcej do zrobienia będzie miała Irlandia Północna, bo po pierwsze pas wody, który dzieli ją od Wielkiej Brytanii, jest najwęższy na Kanale Św. Jerzego, a po drugie, przekroczyć granicę z Republiką, w pierwszych miesiącach po Brexicie, będzie bardzo łatwo.

Ta wizja może się sprawdzić, ale może być też całkiem inaczej, jednak istnieje taka ewentualność i oby Irlandia była na to przygotowana. Szacunki sprzed 3 lat mówią, że nawet ponad 400.000 osób może próbować przekraczać nielegalnie Morze Irlandzkie, uciekając przed deportacją przez Brytyjczyków do ich kraju pochodzenia.

Bogdan Feręc

Znajdź nas:

Możliwe opady śnie
Żądam ambasadora
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn