Tym razem Ryanair musiał odpuścić

Od ponad 10 miesięcy Ryanair prowadził proces negocjacyjny w sprawie dostarczenia samolotów nowej serii MAX10, ale, nie stało się, jak w przypadku poprzednich rozmów.

Wcześniej Ryanair wynegocjował doskonały kontrakt na dostarczenie nowoczesnych 210 maszyn Boeing B737-8200 „Gamechanger”, a idąc za ciosem, chciał również zakupić samoloty typu MAX10. Niestety negocjacje w tej sprawie, utknęły w martwym punkcie i nie doszło do porozumienia cenowego.

Rozbieżności w zakresie ustalenia ceny i terminów dostaw, okazały się na tyle duże, iż zadecydowano, że rozmowy zostaną zawieszone i należy zakończyć je bez porozumienia.

Sam Ryanair twierdzi, iż nic złego się nie stało, bo chciał dokupić kolejne maszyny, ale i te, które będą dostarczane w najbliższych pięciu latach, powiększą flotę irlandzkiego przewoźnika do ponad 600 samolotów, a to stawiać będzie linię na pozycji bez zagrożenia ze strony innych europejskich konkurentów.

 Michael O’Leary z Ryanair powiedział:

 – Jesteśmy rozczarowani, że nie udało nam się osiągnąć porozumienia z Boeingiem w sprawie zamówienia MAX10. Jednak Boeing ma bardziej optymistyczne spojrzenie na ceny samolotów niż my, i mamy zdyscyplinowaną historię niepłacenia wysokich cen za samoloty. Mamy wystarczająco dużo zamówień, aby umożliwić nam silny rozwój w ciągu najbliższych 5 lat, dzięki flocie Boeingów 737, która wzrośnie do ponad 600 samolotów i umożliwi Ryanairowi wykorzystanie nadzwyczajnych możliwości rozwoju, które pojawiają się w całej Europie, jak kontynent wychodzi z pandemii Covid. Nie podzielamy optymistycznych perspektyw cenowych Boeinga, chociaż może to wyjaśniać, dlaczego w ostatnich tygodniach inni duzi klienci Boeinga, tacy jak Delta i Jet2, składali nowe zamówienia w Airbusie, a nie w Boeingu.

Opr: Bogdan Feręc

Źr: Ryanair

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Powrót z przytupem
Potrzebne jest nieza
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian