Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Twierdza za publiczne pieniądze. Władza obawia się ludzi

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nowe zalecenia bezpieczeństwa dla radnych Fine Gael dobitnie pokazują, w jakim miejscu znajduje się obecnie tzw. klasa polityczna. Władza po prostu zaczęła bać się własnych obywateli. Dystans między gmachami rządowymi a życiem codziennym zwykłych ludzi uległ głębszemu rozwarstwieniu, więc bezpośredni kontakt z wyborcami staje się dla polityków źródłem obaw.

To czytelny przejaw zwykłego politycznego tchórzostwa. Przedstawiciele władzy potrafią sprawiać wrażenie pewnych siebie i zdecydowanych wyłącznie wtedy, gdy znajdują się w bezpiecznych ścianach parlamentu, otoczeni ochroną i procedurami. W budynkach rządowych, nawet tych prowincjonalnych i za zamkniętymi drzwiami, z łatwością podejmują decyzje oraz wygłaszają przemówienia. Jednak konfrontacja z rzeczywistością poza reprezentacyjnymi gabinetami przerasta ich możliwości. Gdy trzeba wyjść na ulice i stanąć twarzą w twarz z ludźmi, których reprezentują, pojawia się obawa.

Rekomendacje wydane radnym przez kierownictwo partii jasno pokazują tę ucieczkę od społeczeństwa. Politykom radzi się, aby nie wchodzili sami do domów mniej znanych wyborców i prowadzili kampanie wyłącznie w parach. Wskazuje się im, by spotkania organizowali w miejscach publicznych, stale informowali innych o swoich planach i filtrowali połączenia telefoniczne, przekierowując nieznane lub prywatne numery na pocztę głosową.

Do tego dochodzą kwestie finansowe. Radni mogą skorzystać z dotacji w wysokości do 10 000 euro na zwiększenie bezpieczeństwa osobistego. Środki te przeznaczane mają być na alarmy antywłamaniowe, monitoring CCTV, przyciski z systemem GPS, a wzywające pomoc, mobilne telefony alarmowe. Można nawet podwyższyć mury wokół prywatnych posesji, czy też zamontować oświetlenie zabezpieczające. Standardem staje się także przeprowadzanie indywidualnych ocen ryzyka oraz uważne monitorowanie lokalnych grup wyrażających krytyczne opinie.

Oczywiście w wytycznych zwraca się uwagę na wzrost liczby nadużyć, nękania, ataków osobistych oraz agresywnych zachowań, z którymi mierzą się politycy oraz ich bliscy. Śledztwa opublikowane przez prasę oraz dochodzenia policyjne mają potwierdzać, że skala gróźb wzrosła, a wielu posłów zwiększa ochronę swoich domów i biur okręgowych. W dokumentach wewnętrznych zaznacza się, że nikt nie powinien być poddawany zastraszaniu, a większość interakcji wciąż przebiega z szacunkiem.

*

Mimo tych ostrzeżeń, sam charakter wprowadzanych środków pokazuje wyraźny kierunek aktualnej władzy, która przestała widzieć, dlaczego społeczeństwo reaguje alergicznie na polityków. Wybierając odgradzanie się od ludzi murami, kamerami i procedurami ostrożnościowymi, politycy wybierają wygodną izolację. Zamiast budować zaufanie i szukać porozumienia, wolą chronić się za systemami alarmowymi i unikać niezapowiedzianych rozmów, potwierdzając tym samym swoją niemoc w bezpośrednim kontakcie ze społeczeństwem.

Teraz zrozumiałem te armaty przed Galway City Council. 😉

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. Fórsa

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version