Twardy Brexit może głębiej wpłynąć na irlandzką gospodarkę

Badania, jakie przeprowadził Economic and Social Research Institute (ESRI) sugerują, że żaden z sektorów gospodarki, nie ucierpi bardziej niż inne, ale twardy Brexit, który nałoży się na poturbowaną koronawirusem gospodarkę Irlandii, będzie prowadzić do znacznego osłabienia jej potencjału.

Co podkreśla się w opracowaniu, twarda forma brexitu, znacznie bardziej wpływać będzie na całą irlandzką ekonomię, a wskaźniki, jakie wcześniej mówiły o brexitowej utracie PKB, trzeba będzie uaktualnić, gdyż wyjście Brytyjczyków bez umowy, będzie miało znacznie poważniejsze skutki dla Republiki, niż wcześniej sądzono. Zielona Wyspa już w styczniu przyszłego roku zacznie odczuwać kolejny ekonomiczny wstrząs, a stanie się tak, jeżeli gabinet w Londynie, zrealizuje swoje plany i wprowadzi przepisy wewnętrzne, a te stawać będą ponad traktatami o charakterze międzynarodowym.

W komentarzu do opinii, mamy też kilka ostrzeżeń, a te znane są już resortowi finansów, który wspólnie z ESRI, przygotował raport.

ESRI twierdzi:

– Oba wstrząsy, więc Covid i twardy Brexit, mogą mieć istotny wpływ na irlandzką gospodarkę. Pandemia już odciska swoje poważne piętno na gospodarce wyspy, a ponadto, coraz bardziej realne wydaje się ryzyko twardego Brexitu, czyli bez umowy o wolnym handlu. Chociaż potencjalne skutki gospodarcze Brexitu zostały w znacznym stopniu przyćmione przez kryzys COVID-19, nałożenie twardego Brexitu na gospodarkę borykającą się z COVID-19, może pogorszyć wcześniej szacowane skutki wyjścia. Badanie wykazało również, że sektory zagrożone twardym Brexitem w ograniczonym stopniu, ale pokrywają się z tymi, które są obecnie najbardziej dotknięte przez Covid-19.

Branże, które odczują wpływ Brexitu, zakwalifikowane zostały do średniej kategorii zagrożeń gospodarczych, a należą do niej: handel hurtowy i detaliczny, zakwaterowanie, usługi gastronomiczne, budownictwo i przemysł. To z kolei pokazuje, że są to prawie dokładnie te same sektory, które najbardziej dotknięte zostały problemami podczas pandemii koronawirusa.

W raporcie zauważono:

– Korzystając z szacunków opartych na modelowaniu barier handlowych w zakresie towarów i usług, stwierdzamy, że sektory te są dość ograniczone pod względem narażenia na Brexit. Oczekuje się, że branże, na które bariery handlowe Brexitu będą miały największy wpływ, obejmują: rolnictwo, żywność i tradycyjną produkcję, ponieważ są one w dużym stopniu zależne od Wielkiej Brytanii, jako docelowego miejsca eksportu. Usługi finansowe są również potencjalnie wysoce narażone na zmiany w dostępie do rynku między Wielką Brytanią a UE. Niektóre sektory należały do ​​kategorii silnie narażonych na jeden wstrząs i umiarkowanie na drugi, co jest kombinacją, która naraża je na pewne ryzyko, jeśli te dwa wstrząsy zostaną połączone.

Autorka raportu profesor Martina Lawless uznała jednak, że:

– Ogólnie rzecz biorąc, te ustalenia sugerują, że dodanie szoku związanego z Brexitem do szoku związanego z Covid-19, przynosi szerszy zakres sektorów narażonych na ryzyko gospodarcze, ale nie na dalsze poważne ryzyko dla tych sektorów, które już miały największe uderzenie Covid-19.

*

Pozwolę sobie mieć inne zdanie w tej sprawie, bo z punktu widzenia ekonomicznego, nałożony na siebie Brexit i Covid, dadzą mieszankę wybuchową, a poza tym, nadal brakuje działań w zakresie dywersyfikacji łańcuchów dostawców i odbiorców, więc sam twardy Brexit, przynajmniej w jego początkach, będzie miał druzgocący wpływ na wiele przedsiębiorstw, które do tej pory, współpracowały z rynkiem Wielkiej Brytanii oraz Irlandii Północnej, ale nie tylko na nie, bo to naczynia połączone. Pamiętać należy również o kwestii energetycznej i chociaż Północ zapewnia, że nie odetnie Republiki od dostaw prądu, to może, co pojawia się w komentarzach prasowych u naszych sąsiadów, podnieść ceny na dostarczany prąd i gaz. To z kolei wpłynie na wszystkich i wszystko na Południu, a w opracowaniu, nie ma o tym nawet jednego słowa. Pozostała jeszcze spawa pojawiających się coraz częściej w Wielkiej Brytanii komentarzy, iż działania tamtejszych niektórych polityków, koncentrować się będą po 1 stycznia 2021 roku, a wywołaniu w Irlandii atmosfery jeszcze większej niepewności, a i doprowadzić mają do szerokiej dyskusji o Irexicie.

Kilka razy już to mówiłem, a teraz powtórzę, że okupant, zawsze pozostanie okupantem. Natomiast Irlandia, powinna w końcu, po ponad 100 latach od uzyskania niepodległości, wyzwolić się z kajdan brytyjskiej niewoli, jakimi by one nie były.

Bogdan Feręc

Źr: ESRI/Dept. of Finance

Polska-IE: Udostępnij...
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish