Twarda granica z Irlandią Północną! Boris Johnson chce zerwać umowę

Premier Wielkiej Brytanii zapowiedział, że jego kraj gotów jest wycofać się z irlandzkiej umowy granicznej, która wynegocjowana była w styczniu ubiegłego roku, a jak wcześniej zapewniał sam Johnson, będzie ona obowiązywać, niezależnie od wyniku negocjacji.

Jeżeli tak się stanie, to granica Republiki Irlandii z Irlandią Północną stanie się zewnętrzną granicą Unii Europejskiej, co z kolei daje właściwie pewność, że pojawią się posterunki graniczne, a wolny przepływ ludzi, towarów i usług, nie będzie możliwy na zasadach, jakie obowiązują obecnie. Downing Street ma też przygotowywać przepisy, które zastąpią porozumienie o brexicie w Irlandii Północnej, co grozi załamaniem rozmów, które zdaniem premiera Johnsona, muszą zostać zakończone w ciągu pięciu tygodni.

W tej sprawie wypowiedziała się przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która podkreśliła, że Wielka Brytania, prawnie zobowiązana jest do przestrzegania traktatu.

Ursula von der Leyen:

– Ufam rządowi Wielkiej Brytanii, że wdroży umowę o wystąpieniu, zobowiązanie wynikające z prawa międzynarodowego i warunek wstępny przyszłego partnerstwa.

Słowa szefowej Komisji Europejskiej oznaczają tyle, iż o ile rząd w Londynie załamie warunki umowy, może mieć duże problemy we współpracy z krajami członkowskimi.

Irlandzki rząd reaguje raczej zachowawczo, bo wicepremier Leo Varadkar powiedział, że protokół irlandzki, jest dokumentem międzynarodowym, a takie uzgodnienia i traktaty, należy honorować. Varadkar podkreślił, że negocjacje wciąż trwają, a czas na osiągnięcie porozumienia jest do końca roku, a nie, jak mówi Boris Johnson, do 31 października. Wicepremier ocenił zachowanie strony brytyjskiej, jako wymachiwanie szabelką, co ma być typowe dla tego rodzaju rokowań.

Nieco bardziej stanowczy okazał się minister spraw zagranicznych Simon Coveney, a ten stwierdził, że to „nierozsądne” ze strony Wielkiej Brytanii, by niweczyć wiele lat pracy. Minister dodał, że byłoby bardzo poważnym wydarzeniem, gdyby rząd Wielkiej Brytanii planował wprowadzenie przepisów, które podważają porozumienie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE i protokołu z Irlandii Północnej. Taki dokument podważyłby również wiarygodność Królestwa w oczach członków Unii Europejskiej, dodał Simon Coveney.

*

Głęboki kryzys gospodarczy, stał się obecnie bardzo realny na irlandzkiej wyspie, a co się z tym wiąże, skutki wystąpienia Brytyjczyków z UE, odczuwać będziemy przez lata. Próbuję sobie przypomnieć, ile razy mówiłem, że tak właśnie się stanie, a moje opinie na ten temat, podobnie, jak poglądy redaktora Tomasza Wybranowskiego, wyśmiewane były w Polsce oraz Irlandii. Jak się okazuje, i to kolejny raz, to my mieliśmy rację, a Boris Johnson, jak był w mojej ocenie politykiem niewiarygodnym i zmieniającym swoje zdanie, tak nim pozostał.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: Reuters/RTE/Financial Times

Polska-IE: Udostępnij
Czy jest lub będzie
Irlandia oficjalnie