Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Tusk mówi o „niepodbieraniu” wojsk USA. Budzisz: to absurdalne postawienie sprawy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

– NATO nie jest sojuszem wzajemnej adoracji – mówi Marek Budzisz. Analityk komentuje wypowiedź Donalda Tuska o amerykańskich żołnierzach w Niemczech i Polsce. Zdaniem analityka logika bezpieczeństwa NATO prowadzi do przeciwnego wniosku: większa obecność wojsk USA powinna znajdować się bliżej potencjalnego frontu, czyli w Polsce.

Marek Budzisz podczas I Festiwalu Książki Geopolitycznej / Fot. Jan Włodzimierz Brewczyński,

W tym artykule:

  1. Budzisz: nie rozumiem tej wypowiedzi
  2. Niemcy mają więcej żołnierzy USA niż Polska
  3. NATO nie jest od gestów, tylko od obrony
  4. Wschodnia flanka jako naturalne miejsce wzmocnienia
  5. „Absurdalne postawienie sprawy”

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

https://share.transistor.fm/e/21345acf#?secret=WkKUs5xIwz

Budzisz: nie rozumiem tej wypowiedzi

Marek Budzisz odniósł się w Radiu Wnet do słów Donalda Tuska o ewentualnym przesunięciu części amerykańskich wojsk z Niemiec do Polski. Premier mówił, że Warszawa nie będzie „podbierać” żołnierzy sojusznikom i że ważna jest solidarność europejska. Analityk ocenia, że taka argumentacja jest trudna do obrony z punktu widzenia bezpieczeństwa.

– Problem polega na tym, że nie rozumiem tej wypowiedzi – mówi Marek Budzisz.

Według analityka przyjęcie logiki zaprezentowanej przez premiera prowadziłoby do wniosków odwrotnych od tych, które formułuje szef rządu. Skoro amerykański kontyngent jest dziś dużo większy w Niemczech niż w Polsce, to trudno uznać, że przesunięcie części sił na wschód byłoby naruszeniem sojuszniczej solidarności.

– Gdyby przyjąć tę logikę, którą pan premier zaprezentował, to należałoby artykułować pretensje pod adresem naszych sojuszników niemieckich – wskazuje Budzisz.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

Niemcy mają więcej żołnierzy USA niż Polska

Budzisz przypomina proporcje obecności wojsk amerykańskich w obu państwach. Zwraca uwagę, że Berlin nie traktuje większej obecności USA u siebie jako problemu dla solidarności europejskiej.

– W Polsce dzisiaj znajduje się 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich, a w Niemczech 35 tysięcy żołnierzy amerykańskich. I Niemcy nie uznają tego stanu za nienaturalny i nie uznają tego stanu za zagrażający solidarności europejskiej – mówi Marek Budzisz.

Zdaniem analityka Polska ma dodatkowy argument, którego Niemcy nie mają: położenie bliżej potencjalnego teatru działań wojennych.

– Niemcy są bardziej oddalone niż Polska, w związku z tym logicznie rozumując, dla bezpieczeństwa lepszym rozwiązaniem jest, gdyby ci żołnierze stacjonowali w Polsce – podkreśla Budzisz.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

NATO nie jest od gestów, tylko od obrony

W ocenie Budzisza dyskusja o rozmieszczeniu wojsk USA nie powinna być prowadzona w kategoriach kurtuazji wobec Berlina. Sojusz wojskowy ma odpowiadać na realne kierunki zagrożeń.

– NATO nie jest sojuszem wzajemnej adoracji – mówi Marek Budzisz.

Analityk zaznacza, że skoro Rosja jest wskazywana jako główne zagrożenie, to odpowiedzią powinno być wzmacnianie państw położonych bliżej rosyjskiej granicy.

– NATO jest sojuszem, który ma budować zdolności obrony członków europejskich, ale też oczywiście Ameryki, przed ewentualną agresją, a w związku z tym najpierw trzeba zdefiniować kierunki ewentualnej agresji – wskazuje Budzisz.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

Wschodnia flanka jako naturalne miejsce wzmocnienia

Budzisz podkreśla, że jeśli polski rząd uznaje Rosję za główne zagrożenie, to konsekwencją powinna być troska o maksymalne wzmocnienie zdolności obronnych Polski.

– Jak rozumiem, pan premier Tusk uznaje, że Rosja jest naszym głównym zagrożeniem. W interesie NATO, w interesie wspólnego systemu bezpieczeństwa jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy zdolność do przeciwstawienia się temu zagrożeniu na terenie Rzeczpospolitej powinna być większa – mówi Marek Budzisz.

Z tej perspektywy większa obecność amerykańskich sił w Polsce nie byłaby działaniem przeciwko Niemcom, lecz logicznym ruchem w ramach całego systemu bezpieczeństwa.

– To jest akurat argument na rzecz tezy, że te siły powinny być przesunięte na teren Rzeczpospolitej – ocenia analityk.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

„Absurdalne postawienie sprawy”

Budzisz odwraca argument o solidarności europejskiej. Gdyby traktować obecność wojsk USA jako dobro, którego nie wolno „podbierać”, to – jak zauważa – można by zapytać, dlaczego Niemcy przez lata miały znacznie większy kontyngent niż Polska.

– Gdyby tą logiką się kierować, którą pan premier Tusk zaprezentował, to powinniśmy mieć do nich pretensje, że Niemcy, nie chcąc być solidarnymi sojusznikami, godzili się na to, że u nich stacjonuje więcej żołnierzy niż w Polsce – mówi Marek Budzisz.

Według analityka argumentacja premiera nie wytrzymuje nawet podstawowej analizy strategicznej.

– Powinni nam w imię tej solidarności oddać trochę tych żołnierzy. To jest przecież absurdalne postawienie sprawy i retoryka, która po prostu nie broni się nawet na dość powierzchowny wzgląd – podsumowuje Budzisz.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

Autorzy:

Łukasz Jankowski

Opracowanie:

Adam Domagała

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version