Tsunami głosowań na dwie ręce, przybiera na sile

Mamy już otwartą wojnę pomiędzy Fine Gael i Fianna Fáil, które wzajemnie oskarżają się o nieprawidłowości podczas głosowań w Dáil.

Skandal, który wywołany został przez posłów Fianna Fáil, a ujawniła go irlandzka prasa, wciąż przybiera na sile i politycy, zamiast przyznać się z pokorą do takich praktyk, nakreślić nowe zasady głosowań, rozpoczęli walkę polityczną, a ta może zakończyć się źle dla każdej ze stron, a zgodnie z faktami sprawa wygląda w następujący sposób.

Ceann Comhairle Seán Ó Fearghaíl zapowiedział, że rozpocznie się dwuetapowe dochodzenie w kwestii głosowań za nieobecnych na sali obrad kolegów, a to ma wyjaśnić, czy na takie praktyki pozwalało sobie tylko czworo posłów, którzy znaleźli się obecnie w centrum zainteresowania, czy może sprawa ma wymiar znacznie głębszy.

Sprawdzone zostaną zarówno zachowania posłów na sali plenarnej Dáil, więc dokonany zostanie przegląd materiałów wideo, a ten porówna się z oddanymi przez posłów głosami, czyli łatwo będzie ustalić, czy poseł głosował samodzielnie, czy może wspieramy był, ręką sąsiada z krzesła obok. Spiker Dáil Seán Ó Fearghaíl zapowiedział również, że zostanie wyznaczona jedna osoba, która zajmie się przeglądem głosowań w najważniejszych dla kraju ustaw, bo te mogą stawiać w złym świetle cały proces legislacyjny.

Jak wiemy, sprawa dotyczy obecnie przede wszystkim posłów Fianna Fáil, jednak ugrupowanie Micheála Martina jest zdania, iż dochodzenie powinno objęć również posłów Fine Gael, którzy również nie są bez winy. W tym przypadku Fianna Fáil chce dochodzenia w sprawie pięciu konkretnych osób, a wszyscy są ministrami w rządzie Leo Varadkara. W swoich oskarżeniach Fianna opiera się na głosowaniu sprzed roku, gdzie jakoby minister mieszkalnictwa Eoghan Murphy, minister ochrony socjalnej Regina Doherty, minister ds. wsi Michael Ring oraz ministrowie stanu Jim Daly i Damien English, byli nieobecni podczas głosowania, a system odnotował ich głosy.

Co ważne, zarówno Fine Gael, jak i Fianna Fáil, nie pozostawiły sprawy własnemu biegowi i analizują obecnie materiały wideo z posiedzeń niższej izby parlamentu, by wykazać winę przeciwników politycznych.

Jak zakończy się ta sprawa? Może nie będzie wielkiej awantury, może tylko wpłynie ona na wprowadzenie nowych zasad głosowania, ale z całą pewnością wpłynie na jakość irlandzkiej polityki, która nie cechowała się do niedawna agresywną walką o głosy wyborcze i przepychankami słownymi, a była wyważona i stonowana oraz przystosowana do potrzeb wyspy. Z moich obserwacji wynika, że świat polityki zaczął się zmieniać, kiedy do „gry” wszedł Leo Varadkar, obejmując ster kraju. Po objęciu przez niego fotela szefa gabinetu zmieniła się sama irlandzka polityka, więc zaostrzył się język debaty, a i rozpoczęło szukanie haków na konkurentów.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Podziel się:

Ziemniaki mogą bard
Londyn wstrzymuje pr
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn