Rada dyrektorów Royal BAM Group wydała oficjalny komunikat dotyczący roszad na samym szczycie struktury zarządczej swojego irlandzkiego oddziału. Alasdair Henderson, a kierujący spółką BAM Ireland jako dyrektor wykonawczy od ponad czterech lat, odejdzie ze stanowiska wraz z końcem bieżącego roku, czyli dokładnie 31 grudnia.
Jak przekazała reprezentująca holenderski koncern centrala, menedżer podjął decyzję o rozstaniu z firmą, by skoncentrować się na poszukiwaniu nowych wyzwań zawodowych. Ta zmiana następuje jednak w niezwykle skomplikowanym momencie, gdy przedsiębiorstwo znajduje się pod ciągłym ostrzałem opinii publicznej z powodu opóźniającej się budowy nowego Narodowego Szpitala Dziecięcego w Dublinie.
Dotychczasowy szef irlandzkiego odgałęzienia holdingu legitymuje się długim stażem w strukturach organizacji. Pochodzący ze Szkocji Alasdair Henderson związał się z Grupą BAM w 1996 roku, zaczynając pracę zawodową na stanowisku inżyniera w wyspecjalizowanej jednostce Ritchies Ground Engineering, zajmującej się geotechniką oraz inżynierią naziemną.
W ciągu niemal trzech dekad przeszedł pełną ścieżkę awansu, piastując liczne funkcje operacyjne oraz strategiczne stanowiska kierownicze w różnych działach firmy.
Choć portfel realizacyjny BAM Ireland obejmuje liczne projekty infrastrukturalne, drogowe, kolejowe oraz edukacyjne, to właśnie wielka inwestycja medyczna w stolicy skupiła na firmie całą uwagę mediów, polityków i mieszkańców Irlandii. Centrala firmy podała do wiadomości, że formalny proces rekrutacyjny mający wyłonić nowego dyrektora zarządczego został już uruchomiony.
Budowa nowego Narodowego Szpitala Dziecięcego stała się w Irlandii jedną z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji sektora publicznego w historii. Realizacja tego potężnego przedsięwzięcia rozpoczęła się jeszcze w 2016 roku i od samego początku towarzyszyły jej znaczne trudności logistyczne oraz kosztowe. Przewiduje się, że po uwzględnieniu pełnych kosztów wyposażenia, rozruchu technologicznego oraz przygotowania placówki do działalności leczniczej, ostateczna kwota zamknie się w okolicach 2,3 miliarda euro.
Taki poziom wydatków sprawia, że dubliński kompleks pediatryczny ma szansę zyskać miano najdroższego szpitala, jaki kiedykolwiek wybudowano na świecie.
Nieustanne przesunięcia terminów oddania inwestycji rodzą potężne napięcia polityczne oraz społeczne. Przedstawiciele rządu deklarowali wprawdzie w pierwszej połowie roku, że wrota szpitala otworzą się dla małych pacjentów w 2026 roku, jednak scenariusz ten staje się z każdym miesiącem coraz mniej realny. Zgodnie z najnowszymi raportami, do ubiegłego tygodnia wykonawcy udało się doprowadzić do stanu gotowości 82% pomieszczeń, co stanowi dokładnie 4674 pokoje. Dalszych 690 pomieszczeń zostało fizycznie wykończonych i aktualnie oczekuje na formalne procedury odbioru, przez zespół nadzorującego projekt.
Kluczowym punktem spornym pozostaje jednak brak wiążących ustaleń co do finału prac. Z korespondencji skierowanej do parlamentarnej Komisji ds. Rachunków Publicznych (PAC) wynika, że Rada ds. Rozwoju Narodowego Szpitala Pediatrycznego oraz firma BAM nie zdołały wypracować wspólnego i uzgodnionego harmonogramu końcowego. Przedstawiciele Rady poinformowali komisję nadzorczą Dáil, że wykonawca przedłożył wprawdzie „zaktualizowany program” dalszych robót, ale stało się to dopiero po tym, jak spółka po raz osiemnasty nie dotrzymała wcześniej wyznaczonego terminu ukończenia budowy. W tych okolicznościach sukcesja na stanowisku dyrektora wykonawczego oznacza, że nowy menedżer przejmie firmę w stanie głębokiego kryzysu wizerunkowego i relacyjnego z zamawiającym.
Wielu obserwatorów branży budowlanej oraz analityków rynku podkreśla, że zmiana w ścisłym kierownictwie BAM Ireland może stanowić próbę otwarcia nowego rozdziału w negocjacjach z rządem i radą nadzorczą szpitala.
Nowy dyrektor wykonawczy stawi czoła nie tylko wyzwaniom inżynieryjnym na placu budowy, ale przede wszystkim konieczności odbudowania nadszarpniętego zaufania oraz wypracowania realnego kompromisu, który pozwoli ostatecznie dokończyć tę historycznie kosztowną inwestycję.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Fot. Wizualizacja CHI

