Tomasz Szustek: Newgrange – grobowiec jakich mało

Sporych rozmiarów pagórek koło wioski Newgrange w hr. Meath był od dawna uważany za starożytny kurhan. Wszak na okolicznych polach  było i jest nadal sporo tego typu pamiątek po przodkach, które miejscowi mieszkańcy traktowali z szacunkiem i omijali je przy oraniu pól.

Obiekt ten przez długi czas nie przykuwał nawet specjalnej uwagi archeologów. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ten zabytek stanie się niegdyś wizytówką irlandzkiej archeologii i zostanie  wpisany na Światową Listę Zabytków Kultury UNESCO.

Wykopaliska na tym stanowisku zaczęto dopiero w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Początkowo wszystko wskazywało, że będzie to jeszcze jeden kurhan z późnej epoki kamienia lub początku epoki brązu (ok.5000 lat temu), kiedy to  ludy żyjące w Irlandii zajmowały się już uprawą ziemi i hodowlą zwierząt, wytwarzali naczynia gliniane, ale nie opanowali jeszcze na szeroką skalę produkcji metali.

Po kilku tygodniach badań ogólnie potwierdzono datowanie kurhanu (jest zatem  starszy o kilka stuleci od egipskich piramid), ale spod zwałów ziemi zaczęły wyłaniać się znaleziska, które rzuciły na kolana nawet doświadczonych archeologów.

Pierwszą niespodziankę stanowiła ogromna ilość białych kwarcowych kamieni wielkości główki kapusty każdy, następnie odkryto wiele głazów z wyrytymi wzorami ornamentacyjnymi (dziś możemy je wszystkie zobaczyć w odrestaurowanej monumentalnej fasadzie kurhanu), ale to co ukazało się później było dopiero sensacją.

Odkrywcy natrafili na wejście do wąskiego korytarza, który po 19 metrach doprowadził ich do niewielkiej komory grobowej. Sufity i ściany, wykonane  były z płyt kamiennych, a całość konstrukcji  była w doskonałym stanie i sprawiała wrażenie jakby zrobiono ją przed tygodniem, a przecież nie było tam nikogo od 5 tysięcy lat!

W komorze grobowej znaleziono niewiele – przepalone kości ludzkie, ułamki naczyń glinianych, paciorki kamienne i gliniane. Zmarły został więc przed pochówkiem spalony wraz przedmiotami, które służyły mu za życia doczesnego i które współcześni zapewne podarowali mu na wyprawę w zaświaty.

Dzisiejsi turyści często są rozczarowani wielkością korytarza i głównej komory, bo wchodząc do wnętrza kurhanu, który ma 90m średnicy i 11m wysokości spodziewają się przestronniejszych komnat. Budowniczy nie mieli pojęcia, że ich obiekt ten będzie kiedyś atrakcją turystyczną przyciągającą tysiące zwiedzających.

Zachowane w takim stanie wnętrze kurhanu już było międzynarodową sensacją  archeologiczną, ale to, co najciekawsze było jeszcze do odkrycia. Uwagę naukowców przykuło wejście, nad którym zachowała się dziwna luka. Wielu archeologów domyślało się, że kurhan może mieć jakieś powiązania z ruchem ciał niebieskich, wszak była to cecha innych starożytnych budowli.

Dokonano pod tym kątem szacunkowych obliczeń, pomiarów i oględzin grobowca. Rezultaty tych badań przeszły najśmielsze oczekiwania, jednak do końca nie wierzono, że po tylu  latach przewidywany efekt będzie widoczny. W napięciu czekano wyznaczonej daty. 

Cały spektakl zaczął się o świcie najkrótszego dnia roku, 21 grudnia,  tj. w przesilenie zimowe. Pierwsze promienie wschodzącego słońca, wpadły wprost na otwór nad  wejściem do  grobowca, po czym powoli, w miarę jak słońce wschodziło, sięgały coraz dalej w głąb korytarza  by po paru minutach, ten jedyny raz w roku rozświetlić całe wnętrze komory grobowej, pierwszy raz od momentu zawalenia się kurhanu  kilka tysięcy lat temu. Ekipa archeologów, pierwsi widzowie tego zjawiska oniemieli z wrażenia.

Obecnie, co roku liczna grupa zapaleńców przybywa w zimny, grudniowy poranek aby na własne oczy przekonać się czy przewodniki po Irlandii nie kłamią opisując to „magiczne” zjawisko. Zapisy na loterię, która wyłania szczęśliwców mogących w ten szczególny dzień wejść do komory grobowej jest rokrocznie zasypywana zgłoszeniami. Całkiem spora grupa wyczekuje na pierwsze promienie wschodzącego słońca na zewnątrz grobowca odprawiając cały szereg sobie tylko znanych rekonstrukcji starożytnych obrzędów napełniających ich pozytywną energią.

Czy ta budowla jest aż tak niezykła? W zasadzie aby zbudować taką konstrukcję wystarczy o świcie w określony dzień roku, z  przygotowanych wcześniej lekkich materiałów, np. drewna ustawić naprędce model korytarza i komory grobowej upewniając się, że promienie słońca penetrują przewidzianą drogę. Model można jeszcze ewentualnie przetestować następnego dnia, a potem wystarczy go zastąpić głazami i płytami kamiennymi, na co starożytni mieli cały rok i całość można poddać próbie w następne przesilenie zimowe, potem zasklepić komorę, wszystko przykryć kilkoma tysiącami ton ziemi! (co było do wykonania, zważywszy, że rolnicy mieli dużo wolnego czasu od późnej jesieni do wczesnej wiosny) i kurhan gotowy.

 No tak,  niby wszystko proste, tylko skąd wiadomo, kiedy jest  ten „określony”, jeden, jedyny dzień w roku trzeba podjąć wszystkie te działania i po co właściwie zbudowano tak ogromną budowlę? I tu właśnie dotykamy sedna niezwykłości  tej budowli.  

W czasach kiedy zbudowano ten grobowiec nie znano pomiaru czasu w naszym rozumieniu, nie znano pisma, a mimo to wiedza astronomiczna i jej wykorzystanie w architekturze budzi dziś słuszny podziw. Podobnych przykładów można by podać więcej: Stonehenge, piramidy Majów czy faraonów egipskich, wszystkie te budowle były w jakiś sposób powiązane z ruchem ciał niebieskich i kalendarzem.

Przesadą jest oczywiście, jak chcieliby niektórzy upatrywanie w tych zabytkach  tajnych kodów, ukrytych wzorów na odległość Ziemi od słońca, przepisów jak przemienić żelazo w złoto itp., ale niewątpliwie trzeba przyznać starożytnym biegłość i dokładność w obserwacjach astronomicznych.

Wiedza płynąca z obserwacji nieba, przekazywana z pokolenia na pokolenie była na pewno częścią systemu religijnego każdej z tych społeczności i jako taka stanowiła  ważną składową życia codziennego. Ciała niebieskie musiały wzbudzać respekt i boską cześć, bo  nie rozumiano, tak jak my dziś, mechanizmów rządzących kosmosem. Stąd nie dziwmy się, że cykliczność przesileń i innych zjawisk astronomicznych tak mocno była obecna w dawnych kulturach.

Dlaczego neolityczni mieszkańcy Newgrange wybrali akurat przesilenie zimowe, a nie jak budowniczy Stonehenge wiosenne i jesienne, nie dowiemy się  już pewnie nigdy, ale z całą pewnością musiała to dla nich być data bardzo ważna, związana być może z obchodami jakiegoś ważnego święta.

Ale nie zapominajmy, że kurhan w Newgrange był grobowcem. Prawdziwie trudne pytanie na jakie powinni odpowiedzieć archeolodzy, to kto został tam pochowany. Odpowiedzi jak na razie niestety nie znamy. Wspomniane wyżej, odkryte w komorze nieliczne zabytki ruchome, które przetrwały ciałopalenie nie mówią wiele.  Obrządek pogrzebowy bardzo uszczuplił możliwości pracy archeologów, ciężko jest im  uzyskać  konkretne informacje jeśli prawie wszystkie zabytki zostały spalone (pamiętajmy, że była to jeszcze epoka kamienia i przedmiotów z metalu było wówczas niewiele). Ale wyjątkowość, zamożność czy status społeczny tej osoby nie musiała być bezpośrednio odzwierciedlona w jego wyposażeniu pośmiertnym, choć te najpiękniejsze przedmioty wykonane z drewna czy tkanin, które mogłyby nam coś  o niej powiedzieć spłonęły na stosie. Z drugiej jednak strony jest prawdopodobne, że większość z nich uległaby i tak rozkładowi. Wyrwać przeszłości jej tajemnice nie jest tak łatwo.

Jednego możemy być pewni: pochowany w tym kurhanie człowiek musiał być w jakiś sposób wyjątkowy, tak jak wyjątkowy był i jest jego grobowiec. Na czym jednak polegało jego niezwykłe znaczenie ? Każdy może snuć własne domysły.

Kurhan w Newgrange dzierży swoisty światowy rekord solidności budowlanej. Jego komora jest najstarszą znaną nam zadaszoną konstrukcją wykonaną przez człowieka, która nie przecieka! Przez ponad 5 tysięcy lat, kamienne płyty sufitu i kilka metrów ziemi nad nim skutecznie opierają się irlandzkiemu klimatowi i nadal nie przepuszczają wody deszczowej do wnętrza komory.

Wstęp do głównego kurhanu w Newgrange, a także mniejszych w Down i Knowth możliwy jest tylko przez Centrum Turystyczne, skąd po zakupieniu biletu zwiedzający są przewożeni na stanowiska busami.  

Tekst/fot.

 Tomasz Szustek

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Polish PM encourages
Inflacja w tym roku
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська