Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Tomasz Szatkowski: Cofamy się w rozwoju myśli strategicznej

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Były ambasador Polski przy NATO Tomasz Szatkowski zwraca uwagę na palący problem braku strategii obronnej. Podkreśla, że obecny stan można określić jako regres polskiej myśli strategicznej.

W rozmowie z Katarzyną Adamiak były ambasador Polski przy NATO Tomasz Szatkowski wyjaśnia różnicę między strategią bezpieczeństwa a strategią obronną.

Strategia bezpieczeństwa stwarza ramy polityczne tego, co chcemy osiągnąć w tej strefie. Strategia obronna ma to konkretyzować i wskazywać, jakie jest zadanie systemu obronnego, czyli sił zbrojnych i przemysłu zbrojeniowego

– mówi ekspert.

Szatkowski przypomina, że obecnie trwa spór między Kancelarią Prezydenta RP a Ministerstwem Obrony Narodowej w zakresie przyjęcia strategii bezpieczeństwa. Sprawa strategii obronnej w ogóle zaś leży odłogiem.

Ostatni tego rodzaju dokument, który co prawda nie nazywał się „strategią obrony”, a „koncepcją obronną”, ale tytuł ma mniejsze znaczenie, niż treść, miałem okazję przygotowywać dziesięć lat temu jako wynik strategicznego przeglądu przemysłu obronnego

– wskazuje gość Poranka Wnet.

Wówczas jednak wyniki przeglądu stały się kością niezgody między kierowanym przez Antoniego Macierewicza MON a prezydentem Andrzejem Dudą.

Miałem wrażenie, że politycy wyciągnęli z tego wniosek, że może lepiej nie przygotowywać takiej strategii. To trudne, powiedziałbym może, że nawet trochę tragiczne…

– mówi Szatkowski.

Były ambasador Polski przy NATO uważa, że Polska musi znaleźć rozwiązanie tego problemu konstytucyjnego i politycznego, który jak widać z obecnego konfliktu nadal trapi kraj.

Cofamy się w rozwoju myśli strategicznej. Tydzień temu Sztab Generalny przygotował pewien dokument, związany z programem rozwoju sił zbrojnych. I bardzo dobrze. Tylko zastanawiam się, na czym on się opiera? Bo ten dokument powinien wynikać ze strategii obronnej. Jest przyzwolenie na to, by wojskowi wykonywali swoją technokratyczną pracę. Ale ona zawsze musi mieć zaczepienie w warstwie politycznej, takiej przez duże „P”, związanej ze strategią państwa. A tej strategii w wymiarze obronnym nie ma

– alarmuje Tomasz Szatkowski.

jbp/

Radio Wnet

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version