Czy najnowsze rozmowy amerykańskich wysłanników w Moskwie i Kijowie mogą przynieść przełom w sprawie wojny na Ukrainie? Dr Józef Orzeł nie ma wątpliwości. Jego zdaniem trudno nawet mówić o prawdziwych rozmowach pokojowych. Analityk ostro ocenia też politykę Donalda Trumpa i twierdzi, że amerykański prezydent potrzebuje przede wszystkim politycznego sukcesu przed wyborami połówkowymi.
W tym artykule:
- „To nie są rozmowy pokojowe”
- Orzeł o propozycjach dla Ukrainy
- „Zależy mu tylko na tym, żeby Ukraina się poddała”
- Wybory połówkowe i problem Trumpa
- Wojna na Ukrainie bez przełomu
„Niemcy doszły do ściany”. Józef Orzeł o kryzysie i rosnącym poparciu dla AfD
Rosnące poparcie dla AfD nie jest — zdaniem dr. Józefa Orła — przypadkiem. Analityk uważa, że niemiecki model gospodarczy i bezpieczeństwa znalazł się w głęb…
Prowadzący:
Spotkania Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera z Władimirem Putinem w Moskwie, a następnie rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie nie przyniosły przełomu. Amerykańscy wysłannicy próbują przywrócić rozmowy między Rosją i Ukrainą, ale do najważniejszych sporów wciąż jest bardzo daleko.
Dr Józef Orzeł patrzy jednak na całą sprawę ze znacznie większym sceptycyzmem. Analityk przekonuje, że określenie tych spotkań mianem „rozmów pokojowych” jest przedwczesne. Jego zdaniem ważne jest również to, kto właściwie reprezentuje Stany Zjednoczone.
„To nie są rozmowy pokojowe”
— Nawet według mnie nie można mówić o tym, że to są rozmowy pokojowe — ocenia dr Józef Orzeł.
Zwrócił uwagę, że Steve Witkoff i Jared Kushner nie są klasycznymi dyplomatami w rozumieniu tradycyjnej polityki zagranicznej.
— Ja to nazywam domową dyplomacją, znaczy domu Trumpa. To są jego osobiście przyjaciele, a nawet krewny jeden — mówi.
Jared Kushner jest zięciem Donalda Trumpa, a Steve Witkoff od dawna pozostaje jednym z jego bliskich współpracowników. Obaj w ostatnich dniach prowadzili rozmowy najpierw w Moskwie, a później w Kijowie. Celem wizyty było ożywienie rozmów dotyczących zakończenia wojny, choć po spotkaniach nie ogłoszono przełomu.
Orzeł o propozycjach dla Ukrainy
Najmocniejsze słowa analityka padły jednak w odniesieniu do informacji dotyczących możliwych warunków zakończenia konfliktu.
— Wydaje się, jeżeli uwierzyć ukraińskim mediom, które przedstawiły propozycję amerykańską, ta propozycja amerykańska tak w stu procentach chyba odpowiada propozycji rosyjskiej — mówi.
Orzeł wymienił przy tym kwestie, które — według jego interpretacji medialnych doniesień — miałyby znaleźć się w takich propozycjach. Chodzi m.in. o przyszłość Donbasu, status Krymu, neutralność Ukrainy i ograniczenie jej potencjału wojskowego.
— To są warunki rosyjskie. To oznacza, że znowu Trump ma okres stanięcia po stronie Rosji w tym konflikcie — ocenia.
W rozmowach między stronami jednym z głównych punktów spornych pozostają kwestie terytorialne. Ukraina konsekwentnie sprzeciwia się ustępstwom terytorialnym, a rozmowy dotyczące bezpieczeństwa i przyszłego statusu okupowanych terenów nadal nie doprowadziły do porozumienia.
„Gospodarka amerykańska płaci cenę za to co działo się za prezydentury Joe Bidena, kiedy przedsiębiorcy opuszczali USA z powodu złych warunków inwestycyjnych, bo administracja Demokratów zajmowała się ideologią zamiast ekonomią” – prof. Adam Prokopowicz, korespondent z Nowego… pic.twitter.com/CK57bxjuQ6
— RadioWnet (@RadioWNET) September 11, 2026
„Zależy mu tylko na tym, żeby Ukraina się poddała”
Zdaniem dr. Orła Donald Trump może patrzeć na konflikt przede wszystkim przez pryzmat własnej sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych.
— Zależy mu tylko na tym, żeby Ukraina się poddała. Bo ma wybory połówkowe w listopadzie i musi jakiś sukces przedstawić swoim wyborcom — stwierdza.
Analityk zastanawiał się, czy wojna rosyjsko-ukraińska rzeczywiście jest tematem, który w największym stopniu może przesądzić o politycznych losach amerykańskiej administracji.
Jego zdaniem dla wielu Amerykanów ważniejsze mogą być sprawy bezpośrednio wpływające na koszty życia i sytuację gospodarczą.
— Wydaje się, że przeciętnego wyborcę amerykańskiego wojna Ukrainy z Rosją mało interesuje — przekonuje.
Wybory połówkowe i problem Trumpa
W swojej diagnozie Orzeł idzie jeszcze dalej. Jego zdaniem republikanie mogą mieć ogromny problem w nadchodzących wyborach połówkowych.
— Wydaje się, że republikanie przegrają te wybory połówkowe — ocenia.
Według analityka ewentualna utrata kontroli nad Kongresem mogłaby bardzo poważnie ograniczyć polityczne możliwości Trumpa.
— Są republikanie, którzy mówią, że jeżeli Trump straci, że republikanie stracą kontrolę nad Kongresem, no to to będzie faktyczny koniec jego prezydentury, bo już nic nie będzie mógł zrobić — mówi.
Jednocześnie Waszyngton nadal podejmuje próby wznowienia bezpośrednich rozmów między Moskwą a Kijowem. Rosja publicznie deklaruje gotowość do powrotu do negocjacji, ale najważniejsze różnice — zwłaszcza dotyczące terytorium — pozostają nierozwiązane.
Wojna na Ukrainie bez przełomu
Po ostatnich rozmowach nie pojawiły się informacje o konkretnym porozumieniu. Strony deklarują gotowość do kontynuowania kontaktów, ale wojna trwa, a stanowiska Rosji i Ukrainy w kluczowych sprawach nadal są odległe.
Dla Józefa Orła najważniejszy wniosek jest jasny: nie należy jeszcze mówić o przełomie.
— To nie są rozmowy pokojowe — przekonuje analityk.
W jego ocenie Donald Trump może przede wszystkim szukać politycznego sukcesu, który będzie mógł przedstawić amerykańskim wyborcom. Czy taka presja przybliży zakończenie wojny, czy przeciwnie — zwiększy nacisk na Ukrainę, by zgodziła się na ustępstwa? To pytanie, które w najbliższych tygodniach może stać się jednym z najważniejszych w międzynarodowej polityce.

