To nie koniec podwyżek cen benzyny i oleju napędowego

Wraz z początkiem roku podniosły się ceny paliw na stacjach benzynowych, a spowodowane było to wyższym podatkiem węglowym.

Następnie w związku z wydarzeniami, ale też niepokojami, jakie wywołane zostały w krajach, które są największymi producentami ropy, a i działaniami USA w Iranie, surowa ropa ponownie zdrożała, a to przełożyło się na ceny detaliczne.

Obecnie na irlandzkich stacjach za benzynę należy zapłacić już średnio 144,5 centa, czyli prawie 3 centy więcej, niż było to jeszcze 31 grudnia 2019 roku. Podobnie jest z olejem napędowym, a jeden litr tego paliwa zdrożał od początku roku o 4,5 centa i średnia cena na stacjach wynosi obecnie 135,9 centa.

Wg Conora Faughana z AA Ireland, na tym się nie skończy, bo przygotowani musimy być na kolejne wzrosty, ale będą i spadki cen paliw. W tym roku przewiduje się dużą zmienność rynku paliw płynnych, a wszystko przez napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie, ale też wywołaną małą wojnę cenową, w której spór toczą dwie potęgi handlowe, czyli USA i Rosja.

Zarówno Amerykanom, jak i Rosjanom zależy, aby w krajach arabskich, które są największymi producentami ropy naftowej, utrzymywać stan podwyższonego ciśnienia geopolitycznego, co obu wymienionym państwom pomaga w utrzymaniu cen na swoją produkcję naftową.

Aktualnie na rynkach hurtowych cena za baryłkę ropy Brent ustabilizowała się na poziomie 64,2 $, ale wcześniej spadła do 63,22 $, by wzrosnąć do 68,91 $ i wszystko w okresie ostatnich 30 dni. Z taką huśtawką cenową, a co za tym idzie, raczej utrzymującymi się wzrostami cen paliw na stacjach benzynowych, będziemy mieli do czynienia przynajmniej do zakończenia sezonu zimowego, gdy zazwyczaj ceny surowców grzewczych i napędowych spadają. Jednak specjaliści ds. rynku paliwowego uważają, że w tym roku może być nieco inaczej.

Wszystko wg analityków zależy od sytuacji na Bliskim Wschodzie, więc obniżenie napięcia wywołanego w ostatnim okresie przez USA, pomoże w spadkach cen hurtowych, natomiast utrzymywanie stanu obecnego lub zaostrzenie relacji na linii USA reszta krajów arabskich, ceny ropy zachowa na obecnych poziomach albo obserwować będziemy ich wzrosty.

Źr: AA Ireland

Z pewnego rodzaju zadowoleniem możemy jednak podchodzić do tej informacji, bo Irlandia za dziesięć lat, nie będzie musiała przejmować się takimi wiadomościami, a to za sprawą decyzji rządu, który zawyrokował, iż po 2030 roku, żaden samochód spalinowy, nie będzie mógł być zarejestrowany lub przerejestrowany.

Można się cieszyć, ale radości nie wykazują w tym zakresie dealerzy samochodowi z Galway, z którymi ostatnio rozmawiałem. Odwiedziłem kilka zaprzyjaźnionych salonów samochodowych i przyjmijmy, że były to te największe, najbardziej popularnych marek, a ich właściciele lub managerowie twierdzili, iż rządowy zakaz rejestracji samochodów spalinowych, to bardzo zły pomysł, bo kraj nie jest przygotowany na taką rewolucję, a i producenci nie kwapią się z obniżaniem cen na samochody elektryczne. Podano mi też przykład, więc nowy, niewielki samochód znanej i popularnej marki, głównie ze względów cenowych, kosztuje obecnie w wersji podstawowej nieco ponad 12 000 €, ale jego wersja elektryczna, dochodzi już cenowo do 19 000 €. Tym samym samochodzik przeznaczony dla właściwie jednej osoby, psa i na niedzielne zakupy, stanie się właściwie niedostępny dla wielu osób, które teraz mogły sobie na niego pozwolić.

Marki samochodu nie podałem celowo, ponieważ producent nie płaci mi za reklamowanie jego produktów.

Bogdan Feręc

Polska-IE
Jednostka inwigilacj
Czy wiecie, że 19 s
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish