To nie Dublin zniszczy świąteczne plany

Jeszcze kilkanaście dni temu mówiło się, że rząd w Dublinie, może zepsuć nam święta, pozostawiając w mocy serię ograniczeń, które wprowadzi na podstawie danych o zakażeniach koronawirusem.

Obecnie sytuacja wygląda zgoła inaczej, albowiem o ile wirus SARS-CoV-2, nadal obecny jest na wyspie, to Irlandia, ale także Finlandia, są krajami, gdzie ilość zakażeń w okresie ostatnich 2 tygodni spada. Tak nie dzieje się w Europie i w większości państw, wskaźniki rosną, więc nie ma pewności, że uda się na tyle ograniczyć, ilość pozytywnych przypadków, by możliwe było zakwalifikowanie przez ECDC niektórych krajów do stref zielonych i pomarańczowych.

Zarówno strefa zielona, jak i pomarańczowa, to możliwość ominięcia 14-dniowej kwarantanny, więc dla wielu osób ważne jest, by znalazły się tam państwa, gdzie przebywają Irlandczycy, a chcą wrócić do domu na święta Bożego Narodzenia.

Podobnie sprawa się ma w przypadku imigrantów, którzy osiedlili się na wyspie, bo i oni, często w tym okresie podróżowali do krajów pochodzenia, ale aby ominąć dwutygodniową izolację lub mieć możliwość swobodnego poruszania się po państwie pochodzenia, lokalne rygory i ocena ECDC musi być na odpowiednim poziomie. Tak dzieje się w przypadku naszej ojczyzny, więc Polska, podnosi poziomy obostrzeń, a nie jest wykluczone, że w pewnym momencie, ze względu na ilość zakażeń, zmuszona będzie, wprowadzić całkowitą blokadę.

Wracając jednak do Irlandii, dyrektor kliniczny HSE dr Colm Henry stwierdził, iż jest całkiem prawdopodobne, że rząd, zdecyduje się na obniżenie poziomu ograniczeń do przynajmniej trzeciego, co otworzy kraj ponownie, a i ECDC, zakwalifikuje Zieloną Wyspę do grupy zielonej lub pomarańczowej. Niestety wcale nie musi to oznaczać, że podróżni pojawiający się na wyspie, zwolnieni będą z kwarantanny, bo przybywając z państwa o statusie czerwonym, obostrzenie w postaci dwutygodniowej izolacji, będzie ich obowiązywać.

W podobnych słowach sytuację opisywał naczelny lekarz kraju dr Tony Holohan, ale ten dodał, że Krajowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego, szuka rozwiązań i porad Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, jak powinien postąpić w przypadku, kiedy w Irlandii uda się znacznie ograniczyć ilość zakażeń, natomiast na kontynencie, wirus wciąż będzie wszechobecny. Dr Holohan podkreślił, że nawet w przypadku znacznego obniżenia ilości zakażeń i po obniżeniu ograniczeń na poziomie krajowym, trzeba będzie prowadzić ścisły monitoring sytuacji epidemiologicznej kraju, by natychmiastowo reagować na ewentualne wzrosty ilości osób zakażonych.

Dyrektor medyczny w Departamencie Zdrowia dr Tony Holohan skrytykował też część komentatorów, którzy pozwalają sobie na upublicznianie opinii, a te mówią, że o ile jesteś osobą starszą, twoja koronawirusowa lub w związku z chorobą współistniejącą śmierć, „nie jest tak istotna, jak w przypadku osoby młodej”. To „obraźliwe i obrzydliwie” mówił dalej Holohan, a państwo i lekarze, zobowiązani są do ratowania każdego życia, niezależnie od wieku, statusu majątkowego oraz przynależności rasowej.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
Chef Jakub – Writt
Prawnicy nie będą