„To doprowadzi nas na dno”

Wprowadzenie przez rząd nowych zasad w lokalach, ponownie zaczęło wpływać na wynik ekonomiczny pubów, klubów, restauracji i hoteli, bo to one odczuwają skutki tych decyzji.

Gdy wskaźniki zachorowalności na Covid-19 rosną, coraz więcej firm zastanawia się, jak wyglądać będzie najbliższa przyszłość, a ta, wcale nie rysuje się w jasnych barwach. O prawdziwej walce o przetrwanie mówią już hotelarze i właściciele restauracji, którzy do tej pory mieli nadzieję, iż sytuacja w kraju zaczyna się normalizować, a rok przyszły, stanie się też początkiem powolnego, ale odbicia od dna.

Obecnie nie można już nawet przypuszczać, iż tak się stanie, a to za sprawą możliwego powrotu ograniczeń, więc zapowiedzi rządu, że wszystko jest jeszcze możliwe.

Restauratorzy i hotelarze są też zdruzgotani, bo za sprawą podniesienia i to nieznacznie poziomu obostrzeń, doczekali się odwołania większości firmowych imprez świątecznych, co prowadzić będzie do znacznego spadku dochodów. Christmas Party odwoływane były już wcześniej, ale po ostatniej decyzji gabinetu, sprawa przybrała rozmiary masowe, więc można już mówić, że sezon przedświątecznych zabaw, jest w tym roku stracony.

Podobnie dzieje się z przyjęciami świątecznymi, które zamawiały osoby prywatne, co dodatkowo wpływać będzie na kondycję hoteli i restauracji, a jednocześnie, coraz więcej osób rezygnuje z powitania Nowego Roku na sali balowej.

Podobnie jest w kwestii przyszłorocznego karnawału, który także był okresem prosperity dla hoteli i restauracji, ale obecnie już wiadomo, że przynajmniej pierwsze miesiące 2022 roku, nie będą tymi, jakich spodziewał się sektor.

Sama branża hotelarska spodziewa się utraty wpływów na poziomie setek tysięcy euro i to tylko w okresie bożonarodzeniowym, a wskazuje na to „tsunami odwołań imprez”, jak mówią właściciele hoteli. Restauratorzy swoje wypowiedzi utrzymują w podobnym tonie, a dodają, że i zmniejszyła się znacznie ilość zamówień na organizację przyjęć rodzinnych i o ile te są zamawiane, to w znacznie ograniczonym gronie.

Branże hotelarska i restauracyjna mówią również, że chyba nie należy się spodziewać, aby cokolwiek w kraju wróciło do normalności, a jednocześnie twierdzą, że powtarzająca się sytuacja ze wzrostem zakażeń, doprowadzi z całą pewnością do upadku wielu firm.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Program dopłat do w
Ignorowanie ogranicz
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian