Test i sprawdzian dla koalicji

Ostatnie tygodnie to temat, który interesuje większość mieszkańców Irlandii i chodzi oczywiście o mieszkania, a tych z jednej strony brakuje, natomiast z drugiej, są one drogie w zakupie i najmie.

To jednak nic w porównaniu do tego, co przygotowywać mają partie opozycyjne i zdaje się, że już wkrótce zaczną budować swoją popularność na tym właśnie zagadnieniu, więc nie odpuszczą koalicji, by pewnymi tylko działaniami maskującymi problem, uciszyła całą sprawę.

W równym stopniu Sinn Féin, jak i Socjaldemokracja, ale i Partia Pracy mówią o koniecznych do podjęcia działaniach, a nawet ministerialna propozycja zmiany całej sytuacji, stała się powodem do krytyki Departamentu Mieszkalnictwa. Co istotne, opozycja mówi otwarcie, że po pierwsze zmiany, jakie zostały wstępnie przedstawione, nie przyczynią się do naprawy rynku mieszkaniowego w Irlandii, a po drugie, część z nich to ponownie wyłącznie życzenia i mydlenie oczu.

Mówi się również, że program naprawczy dla sfery mieszkaniowej, może stać się początkiem rozpadu koalicji, bo już teraz wiemy, iż w rządzie złożonym z trzech ugrupowań, nie ma pełnej zgody w tym zakresie i ścierają się tam dwa poglądy. W jednym chodzi o utrzymanie status quo, więc ruchy pozorne, a kolejna koncepcja idzie w kierunku całkowitej zmiany modelu mieszkaniowego w kraju. To z kolei może doprowadzić do napięć w łonie gabinetowym, co przyspieszy opcję rozpadu, bo taki kierunek chcą obrać i to już teraz, członkowie Fianny. To oni mówią, że Fine Gael ciągnie notowania Fianna Fáil w dół, czyli należy odseparować się od partii Varadkara.

Co ważne, koalicja ma już też bardzo mało czasu, by zmiany wprowadzić, a i aby dały one efekty, gdyż tylko to, uratować może Fianna Fáil, Fine Gael i Green Party, przed utratą głosów wyborczych. Dla samej koalicji powinno stać się również ważne, że o ile przeforsuje swój połowiczny program naprawczy w zakresie budownictwa mieszkaniowego i nie da społeczeństwu tego, czego ono oczekuje, to obecna opozycja, z całą pewnością wykorzysta ten fakt w kampanii wyborczej, a wtedy, do klęski triumwiratu, będzie już zaledwie jeden krok.

Jeżeli sprawy potoczyłyby się źle, z punktu widzenia obecnych kół rządzących, to możliwy stanie się scenariusz dwóch ugrupowań na czele stawki, czyli nie wiedzieć czemu wciąż popularnej Fine Gael i Sinn Féin. W takim układzie, koalicja wydaje się niemożliwa, ale jak mawiają politycy, w ich branży nigdy nie mówi się nigdy.

Ten jakże ciekawy i całkiem prawdopodobny układ, stałby się też wyznacznikiem dalszej drogi kraju, a to za sprawą poglądów obu ugrupowań, z których Sinn Féin, kreuje się na partię nowoczesną i innowacyjną, chociaż w mojej ocenie z coraz większą domieszką populizmu. Fine Gael proponuje natomiast to, co już było i co znamy, a ewentualne zmiany, w niedalekiej przyszłości. Ważne jest, iż Fine Gael, na tych nadchodzących zmianach, swój program polityczny buduje od lat, więc istotą jest samo dążenie do celu, a nie jego osiągnięcie, co także należy wziąć pod uwagę przy oddawaniu głosu w kolejnych wyborach, o ile ktoś może w nich wziąć udział.

W każdym razie liczyć się będzie po kolejnych wyborach niewielki procent, który przechyli polityczną szalę w kierunku Sinn Féin lub Fine Gael, a to te ugrupowania zdolne wtedy będą – ukonstytuować gabinet.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian