Tesco zniknie z Republiki Irlandii?

Brexit bez porozumienia zbliża się wielkimi krokami, a to wywoła z całą pewnością wiele niedogodności granicznych, również w dostawach produktów spożywczych.

Pełni obaw są detaliści handlujący żywnością, w tym nad problemami transgranicznymi zastanawia się Tesco, które ma w Irlandii pokaźną sieć sklepów. W scenariuszu najlepszym z możliwych, w Tesco większość towarów, które sprowadzane są z Wielkiej Brytanii, zdrożeje, a stanie się tak w konsekwencji wprowadzenia ceł oraz kontroli granicznych, które wpłyną na wydłużenie czasu dostaw, więc i zwiększy się koszt dostarczenia ich do sklepów na ternie Republiki.  

Jak powiedział prezes Tesco Ken Murphy, gigant sprzedaży detalicznej, przygotowuje się już do scenariusza bez umowy, kiedy Zjednoczone Królestwo, wyjdzie z jednolitego rynku Unii Europejskiej.

Co ważne w tej sprawie, oprócz problemów Tesco, ale i innych sprzedawców, którzy związali się z gospodarką Wielkiej Brytanii, to wciąż niewiadoma, jak wyglądać może współpraca UK z krajami UE, po brexicie bez porozumienia.

Z pełnym przekonaniem można już teraz powiedzieć, iż stosunki handlowe zostaną mocno schłodzone, a jeżeli dojdzie do tego wzrost cen, to nabywcy z Republiki Irlandii, poszukają raczej tańszych kooperantów. Nie tylko w zakresie produkcji spożywczej, bo i przemysłowej, gdyż i ta, dotknięta zostanie cłami i opłatami granicznymi.

Skończy się na tym? Nie. Bo i zakupy internetowe, także będą droższe, więc również mniej kupujących z Irlandii, którzy teraz, na „angielskim” Amazonie zaopatrywali się większość towarów przemysłowych.

W przypadku Tesco, a niezależnie od samej sieci, wzrost kosztów transportu i cała, doprowadzić mogą do podwyżek cen detalicznych, co w rachunku końcowym, odstraszać będzie klientów od tego sprzedawcy. W dalszej perspektywie prawdopodobny jest schemat wyjścia brytyjskiego giganta z Irlandii, jak stało się to w Polsce, chociaż powód będzie całkiem inny.

Ewentualną, a możliwą zwyżkę cen w Tesco lub inne problemy sieci, konkurencja raczej postara się wykorzystać, czyli dodatkowe uderzenie może przyjść ze strony Dunnes Stores, SuperValu, ale i dyskontów Aldi oraz Lidl. Te dwa ostatnie są w najlepszej sytuacji, do przypuszczenia zmasowanego ataku na Tesco, ponieważ dostawy, opierają się na produktach z Niemiec, ale też tych, które wytwarzane są na wyspie. Co ciekawe, produkty z Niemiec, ominą Wielką Brytanię, korzystając z nowego połączenia promowego z Dunkierki do Rosslare, więc i nie będzie opóźnień granicznych podczas nawet pobieżnej kontroli transgranicznej.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Manufaktura Doti -
Studio Dublin – 4
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian