Tak traktuje się Irlandię w Polsce

Słabym jeszcze echem, odbiła się w polskich mediach trwająca wizyta, chociaż oficjalnie rozpocznie się w poniedziałek, irlandzkiego ministra zatrudnienia i przedsiębiorczości Pata Breena w naszym kraju, a ta sprawa ważna jest przede wszystkim dla irlandzkiej Polonii.

Zacząć należy od tego, iż brak jest w informacji na temat wizyty, u oficjalnych czynników rządowych, a potwierdził to szef portalu radia Wnet.FM Adrian Kowarzyk, który już podczas trwającego w piątek „Studia Dublin”, próbował ustalić, co polski rząd ma do powiedzenia w tej sprawie.

Nie miał właściwie nic, a to wskazuje, jak traktowane są niektóre misje handlowe z zagranicy w Polsce.

Jedynym biurem prasowym, które miało informacje na ten temat, a i potwierdziło, iż minister Breen będzie w Polsce, było Ministerstwo Rozwoju, które ma zaplanowane spotkanie z irlandzkim ministrem, powiedział Kowarzyk. Szef portalu Wnet.FM, nie mógł dowiedzieć się jednak, z kim spotka się minister Breen, a to na cztery dni przed spotkaniem, zakrawa chyba na kpinę z Irlandii.

Tu oczywiście nasuwają się też pytania, a są one potwierdzeniem naszych dziennikarskich obserwacji, bo Polska, traktuje Irlandię trochę „per noga”, dezawuując jednocześnie wartość i pewnego rodzaju potęgę jej rynku. To kolejny przykład, że oprócz nieudolnych wyspiarskich działań instytucji, które pracują w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, również polski rząd, nie traktuje poważnie irlandzkiego partnera, a ten, o czym my, mieszkający w Irlandii wiemy, jest niezwykle ceniony, przez potęgi światowe, w tym USA, Kanadę i Chiny.

Polska wciąż nie zrozumiała, a zarówno na antenie radia Wnet.FM, jak i w innych przekazach medialnych, mówimy i przekonujemy o tym, że tu należy być, trzeba się tu reklamować, a i słać misje handlowe, jedna za drugą.

Przykre to, bo skoro Polska, nie umie wykorzystać szansy, jaką daje jej nasza bytność na wyspie, więc liczne grono Polaków, a ci pracują w różnych sektorach irlandzkiej gospodarki i wystarczy zapytać nas, a i zwrócić się z prośbą, by ułatwić działania biznesowi z Polski na irlandzkiej niwie gospodarczej.

Przyjmijmy, iż tylko 1% Polaków w Irlandii, mógłby rekomendować firmie, w której pracuje, produkowane w kraju nad Wisłą artykuły, to otrzymamy grupę ponad 1200 polskich firm, które mogłyby tutaj potencjalnie zaistnieć.

Tak jednak w Polsce się nie myśl, a i nawet nie zwraca się uwagi na Irlandię, bo oczy polskich polityków, skierowane są na rynki wschodzące, a te nie dają absolutnie żadnej gwarancji stałej kooperacji, a i przyszłych długotrwałych stosunków handlowych.

Przykre, bo emigracja zarobkowa, jaką tutaj jesteśmy, oprócz tego, że wspomaga pośrednio, acz w niewielki obecnie już sposób polską gospodarkę, mogłaby ją wesprzeć dodatkowo, a to za sprawą naszej znajomości wyspy i wyspiarzy.

Posłuchajmy jeszcze raz słów Adriana Kowarzyka z portalu Wnet.FM.

Bogdan Feręc

Polska-IE
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish