Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Tajny raport rządu ujawnia, że bez migracji kraj się nie utrzyma

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W gabinetach Dublina, tam gdzie kurz na dokumentach kładzie się jak cicha warstwa tajemnicy, powstał raport, który może wywołać większe polityczne trzęsienie ziemi niż niejeden wiec w centrum miasta. Wynika z niego jasno, że Irlandia potrzebuje jakoby większej ilości migrantów i to znacznie więcej, jeśli chce utrzymać swoją gospodarkę w ruchu oraz nie dopuścić do rozbicia usług publicznych na drobne kawałki. Brzmi jak paradoks w czasach, gdy coraz głośniej żąda się przykręcenia imigracyjnej śruby, ale liczby mają to do siebie, że rzadko przejmują się nastrojami.

Badania przeprowadzone przez Departament Premiera malują obraz państwa, które stojąc u progu starzenia się społeczeństwa, desperacko szuka rąk do pracy, szczególnie tych wykwalifikowanych. Jednocześnie każdy dodatkowy przyjazd mocniej napina i tak już zgrzytającą infrastrukturę mieszkaniową. W dokumencie zauważono, że w całej Europie nastroje wobec migracji stają się surowsze, a rządy coraz trudniej nadążają za tym przesunięciem. „Licencja społeczna”,  jak nazywają to urzędnicy, staje się warunkiem przetrwania, bo bez niej gospodarcze imperatywy mogą sobie wołać w próżnię, gdyż nikt ich nie usłyszy przez szum sprzeciwu.

W liczbach wygląda to jeszcze poważniej. Do 2051 r. stosunek liczby pracujących do emerytów spaść ma z 4,5 do 2,3, co oznacza, że młodzi będą dźwigać ciężar dwóch seniorów, zamiast jednego.

Raport nie pozostawia złudzeń i pracownicy, których Irlandia najbardziej potrzebuje, coraz częściej pochodzą z krajów o niższych dochodach i wyższej dzietności, podczas gdy szanse gospodarcze nadal koncentrują się na bogatej Północy. Dziś w irlandzkiej gospodarce pracuje 2,2 mln obywateli kraju oraz ponad 565 tysięcy obcokrajowców. To oni, w dużej mierze, trzymają przy życiu opiekę zdrowotną, budownictwo, IT, nauki ścisłe czy opiekę społeczną. Najliczniejsi przybysze to ci z Indii, Filipin i Brazylii, a zapełniają luki, których lokalny rynek pracy nie jest w stanie zasypać.

Jednocześnie cały system imigracyjny wygląda jak skrzynka z narzędziami, do której przez lata dokładano nowe przegródki, ale nikt nie sprawdził, czy cokolwiek jeszcze da się w niej znaleźć. Aż 22 odrębne kategorie migracji, przepisy szyte na różne miary i tempo przyjazdów mogące sięgnąć nawet 60 tysięcy rocznie. Do tego ponad 32 tysiące osób w systemie ochrony międzynarodowej i kolejne 2500 czekających na decyzje, natomiast ich obecność, choć statystycznie skromna, potężnie wpływa na debatę publiczną.

W raporcie punkt po punkcie wyliczono, co trzeba poprawić, więc są to spójniejsze ramy migracyjne, pełniejsze dane, lepsze mechanizmy powrotu dla osób bez prawa pobytu, wreszcie, realne planowanie mieszkaniowe i integracyjne, bo bez społecznego przyzwolenia każda polityka migracyjna stoi na glinianych nogach. Wszystko to prowadzi do pytania, które autorzy raportu zadali między wierszami: czy obecne, rozdrobnione podejście nie sprowadza na kraj jeszcze większych kłopotów, jednocześnie nie rozwiązując tych najważniejszych, jak spadająca liczba osób w wieku produkcyjnym, brak opiekunów dla dzieci i seniorów czy chroniczne braki kadrowe w sektorach strategicznych.

Jak dowiadujemy się z dokumentu, który przestał być już tajny, migracja pozwoliła Irlandii osiągnąć wiele, ale przyniosła też nieoczekiwane skutki i jeśli państwo nie będzie miało spójnych zasad, przyszłość przestanie przypominać spokojną zieloną wyspę, a zacznie wyglądać jak źle zaplanowany eksperyment społeczny.

***

Jeśli to wszystko prawda, a wygląda na to, że jest, to nawet jeśli Irlandia faktycznie potrzebuje dodatkowych tysięcy migrantów, nadal nie ma gdzie ich położyć spać. A jak wiemy, łóżka wciąż nie da się zbudować z samej dobrej woli.

Bogdan Feręc

Źr. Breaking News/RTE

Photo by Manoj Poosam on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version