Podczas kolejnej kontroli poselskiej w Szpitalu Południowym w Warszawie padły ostre zarzuty dotyczące działań prokuratury. Poseł Janusz Cieszyński twierdzi, że mimo prowadzonego postępowania śledczy nie zabezpieczyli żadnych dokumentów w placówce.
W tym artykule:
- Kontrola poselska w Szpitalu Południowym
- „Prokuratura nie była w szpitalu”
- Zmiany w zarządzie i „lepszy kierunek”
https://share.transistor.fm/e/87199f16#?secret=kcRfs6cxFC
Kontrola poselska w Szpitalu Południowym
Poseł Janusz Cieszyński informuje, że wraz z parlamentarzystami PiS przeprowadził kolejną wizytę kontrolną w Szpitalu Południowym. Jak podkreślił, była to już trzecia taka kontrola.
– To już trzecia kontrola poselska, którą tam przeprowadzaliśmy – mówi.
Polityk dodaje, że celem wizyty było sprawdzenie działań prokuratury w związku z trwającymi postępowaniami.Łukasz Kmita po ujawnieniach ws. Szpitala Południowego: „To nie koniec tej sprawy”Po głośnych doniesieniach dotyczących Szpitala Południowego w Warszawie poseł PiS Łukasz Kmita przekonuje, że ujawnione …
„Prokuratura nie była w szpitalu”
Najmocniejszy zarzut dotyczył braku działań śledczych na miejscu.
– Prokuratura nie zabezpieczyła do dzisiaj żadnych materiałów, żadnych dokumentów w Szpitalu Południowym. Nikogo nie było z organów ścigania – stwierdza Cieszyński.
Jak dodaje, informację tę miał uzyskać bezpośrednio od zarządu placówki.
Zmiany w zarządzie i „lepszy kierunek”
Poseł PiS ocenia, że sytuacja w szpitalu poprawiła się po zmianach kadrowych.
– Po zmianie zarządu sprawa idzie dużo lepiej, to jest dobry kierunek – zaznacza.
Jednocześnie podkreśla, że nadal pozostaje wiele pytań dotyczących wcześniejszych władz placówki.

