Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Szklana kopuła przechodzi do historii? Metamorfoza serca Dublina

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dublin stoi u progu jednej z najbardziej znaczących zmian w swojej tkance urbanistycznej ostatnich dekad. Rada Miasta dała właśnie zielone światło dla radykalnej przebudowy centrum handlowego Stephen’s Green, co wywołało falę dyskusji nad tożsamością wizualną stolicy. Projekt autorstwa DTDL Ltd zakłada przekształcenie tego rozpoznawalnego obiektu w nowoczesny kompleks o ośmiu kondygnacjach, który połączy tradycyjną funkcję handlową z rozbudowaną przestrzenią biurową, kinową oraz bogatą ofertą gastronomiczną, zwieńczoną tarasem zewnętrznym.

Choć deweloperzy argumentują, że inwestycja odświeży ofertę handlową miasta, dla wielu Dublińczyków oznacza to bezpowrotną utratę ikony, która od końca lat 80. definiowała charakter okolic Grafton Street.

Największy sprzeciw budzi plan usunięcia charakterystycznej, zakrzywionej fasady oraz szklanej kopuły, która przez lata stała się nieoficjalnym symbolem tej części Dublina. Krytycy inwestycji, wspierani przez kampanię Save Stephen’s Green zebrali aż 20 000 podpisów pod petycją przeciwko zmianom, a do samej Rady wpłynęło ponad 60 oficjalnych sprzeciwów. Argumentacja przeciwników jest jasna, więc nowa forma budynku zniszczy unikalny klimat historycznej dzielnicy.

Mimo że właściciele złożyli w ostatnim czasie zmienione plany głównego wejścia, próbując odpowiedzieć na wcześniejsze zastrzeżenia organów planistycznych, modyfikacje te nie odbiegają znacząco od pierwotnej wizji, co tylko podsyciło obawy o zachowanie ducha miejsca.

W raporcie planisty Rady Miasta, który ostatecznie rekomendował wydanie pozwolenia, dominuje pragmatyczne podejście do rozwoju urbanistycznego. Urzędnicy uznali, że modernizacja przyniesie wymierne korzyści dla kupujących i odwiedzających, a nowa fasada z charakterystycznym zadaszeniem stworzy nowoczesny punkt orientacyjny na styku St Stephen’s Green i Grafton Street. Deweloper został jednocześnie zobowiązany do wpłacenia znaczących sum na rzecz miasta, w tym 4,2 mln euro na infrastrukturę publiczną oraz 1,3 mln euro na rozwój linii LUAS, co podkreśla ogromną skalę i znaczenie ekonomiczne tego przedsięwzięcia dla miejskiego budżetu.

Decyzja ta nie zapadła jednak w atmosferze pełnej zgody. Nawet miejski specjalista ds. konserwacji zabytków wyrażał poważne wątpliwości dotyczące skali projektu i jego wpływu na szerszy kontekst architektoniczny centrum Dublina. Ostatecznie przeważyła jednak chęć znalezienia równowagi między ochroną dziedzictwa a koniecznością modernizacji przestarzałych struktur handlowych. Zespół projektowy Lanthorn przekonuje, że nowa architektura będzie bardziej spójna i zdecydowana, lepiej akcentując obecność budynku na jednym z najważniejszych skrzyżowań w kraju.

Mimo wydanego pozwolenia, sprawa wydaje się daleka od zakończenia. Przeciwnicy projektu, pamiętając, że poprzedni plan został odrzucony przez An Coimisiún Pleanála latem ubiegłego roku, już zapowiadają kolejne odwołania do najwyższego organu planistycznego.

Walka o Stephen’s Green staje się więc czymś więcej niż tylko sporem o architekturę, a bardziej to debata nad tym, ile nowoczesności jest w stanie przyjąć historyczne serce Dublina, zanim straci swoją unikalną duszę.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Fot. CC N Chadwick

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version