Szara strefa covidowych zwolnień

W kraju wytworzyła się sytuacja, która prowadzi do oszustw i wyłudzania zarówno zwolnień lekarskich, jak i pieniędzy od państwa.

Ekspert ds. zatrudnienia Michael Doherty powiedział, iż potrzebne są jasne i silne przepisy, aby zlikwidować szarą strefę zwolnień z powodu koronawirusa. Doherty jest profesorem prawa pracy na Maynooth University i stwierdził, że z jednej strony część osób, nie jest uprawnionych do otrzymania chorobowego zasiłku pandemicznego, a część, wykorzystuje lukę prawną i wyłudza zwolnienia, a co się z tym wiąże, pieniądze od państwa.

Michael Doherty:

– Rządowy program zasiłków chorobowych COVID-19 oferuje pewien poziom wsparcia, jednak ludzie są do tego uprawnieni tylko wtedy, gdy zdiagnozowano u nich wirusa lub skierowani zostaną do samoizolacji. To jest trudne zagadnienie, ponieważ jeśli budzisz się i nie czujesz się dobrze, rada Krajowego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego brzmi: Nie idź do pracy. Jeżeli jednak zadzwonię do mojego lekarza rodzinnego i ten powie mi, że mogę być w porządku lub mogę potrzebować testu, lub czegoś podobnego, jest to szara strefa, ponieważ człowiek, nie został zdiagnozowany i nie powiedziano mu, aby się izolował, więc może nie mieć prawa do zasiłku od pracodawcy lub państwa.

Wg profesora Doherty, zasiłki chorobowe z tytułu Covid-19, nie są zbyt wysokie, więc raczej zniechęcające, ale nie dla wszystkich, ponieważ część osób, zarabia niewiele więcej powyżej kwoty, jaką wypłaca Social Welfare.

Michael Doherty:

– Tak więc istnieje wiele różnych czynników zniechęcających ludzi do kontynuowania zwolnienia, ale i ważną rzeczą jest to, że za chwilę dzieci wrócą do szkoły. A co, jeśli się obudzę i chcę iść do pracy, ale mój syn się budzi i ma kaszel, pociąga nosem czy coś podobnego? Większość ludzi może się mylić, myśląc, że to koronawirus, a będąc bardzo ostrożnymi, musi zadzwonić do pracodawcy i powiedzieć, że nie wie, czy córka lub syn, jest na tyle zdrowy, aby chodzić do szkoły. Mogło być jeszcze gorzej, bo dziecko idzie do szkoły, a ta odsyła go z powrotem do domu, więc i dla pracownika i dla pracodawcy jest to bardzo niepewna sytuacja.

W związku z tym, a profesor Doherty, nie jest osamotniony w swoich twierdzeniach, należy wdrożyć odpowiednie programy, które z jednej strony chronić będą pracowników, rodziców dzieci, a jednocześnie dawać gwarancję, że system, nie jest narażony na wyłudzenia.

Michael Doherty dodał:

– Nadszedł czas, aby rząd wprowadził naprawdę mocne wytyczne dla pracodawców i pracowników w tej sytuacji. Również małe firmy powinny wdrożyć uzgodniony system, aby nie dać się złapać pracownikowi, który nagle nie może przyjść. Wiem, że wydaje się to mniej ważne niż próba wyłamania drzwi, więc kontynuowania tego systemu, ale firmy naprawdę muszą pomyśleć o tym, jak mogą sobie poradzić z tym problemem. Czy możesz przestawić wakacje ludzi? Czy możesz przestawić zmiany? Czy istnieją sposoby na rozwiązanie tego problemu w stosunkowo krótkim okresie? Musisz zaangażować pracowników w podejmowanie decyzji – Co robić? W najbliższym czasie kraj może również stanąć w obliczu grożącego kryzysu zwolnień, ponieważ wiele firm, które tymczasowo zwalniają pracowników z powodu epidemii, może nie być w stanie ich powitać z powrotem. Osoby, które zostały zwolnione, których pracodawcy zamknęli lub zmniejszyli zatrudnienie, w wielu przypadkach, faktycznie nie zostały zwolnione. Byli na jakimś tymczasowym zwolnieniu, ale minęło już około pięciu miesięcy i nie może to trwać w nieskończoność, więc w pewnym momencie pracodawca może być zmuszony do powiedzenia, że ​​nie możemy tego kontynuować. Jest to sytuacja związana ze zwolnieniami i niestety ustawowe zwolnienia mogą być najlepszą opcją dla wielu osób. Rząd próbował tego uniknąć, udzielając wsparcia, ale im dłużej to trwa, tym jest to trudniejsze.

Bogdan Feręc

Źr: NewsTalk

Polska-IE: Udostępnij
Pierwsi aresztowani
CBŚP ZLIKWIDOWAŁO