Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Szańce neutralności. Dlaczego demontaż Triple Lock może stać się politycznym poligonem Irlandii?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nad gmachami rządowymi w Dublinie zawisło widmo jednej z najpoważniejszych batalii politycznych ostatnich dekad. Choć obecny gabinet coraz śmielej sugeruje potrzebę „uelastycznienia” polityki obronnej, na horyzoncie wyrasta mur, którego nie da się zburzyć zwykłym rozporządzeniem czy partyjną dyscypliną.

Mechanizm Triple Lock, czyli owa potrójna blokada uzależniająca wysłanie irlandzkich żołnierzy na misje od zgody ONZ, rządu i parlamentu, przestał być jedynie technicznym zapisem prawnym. Stał się fundamentem tożsamości narodowej, którego Sinn Féin zamierza bronić z bezwzględną konsekwencją, rzucając rządowi rękawicę na polu demokracji bezpośredniej.

Prezentując program „Ochrona neutralności Irlandii” Mary Lou McDonald postawiła sprawę jasno, iż skoro obecna architektura bezpieczeństwa wyrasta z woli obywateli, to każde jej naruszenie wymaga odnowienia tego mandatu. Argumentacja Sinn Féin uderza w czuły punkt rządowej strategii i partia domaga się, by to naród, w drodze referendum, rozstrzygnął o losach neutralności, zamiast pozwalać politykom na zakulisowe demontowanie mechanizmów ochronnych. To logiczna i trudna do zbicia teza, bo jeśli Triple Lock ma zostać „zlikwidowany”, rząd ma obowiązek stanąć przed wyborcami i uzyskać ich wyraźną zgodę.

Dla Sinn Féin irlandzka neutralność nie jest balastem w nowoczesnej Europie, lecz unikalnym atutem, „nitką w łuku europejskiej polityki”, która pozwala Dublinowi pełnić rolę wiarygodnego mediatora w świecie rozdartym konfliktami. Partia nie tylko chce utrzymać dotychczasowe obostrzenia, ale idzie o krok dalej, postulując wpisanie deklaracji o neutralności bezpośrednio do Konstytucji.

To ruch szachujący, który ma na celu zabetonowanie statusu wyspy jako państwa wolnego od militarnych sojuszy, co znajduje szczególny oddźwięk w społeczeństwie przywiązanym do swojej historycznej roli „sumienia Europy”.

Jednocześnie zapowiedzi rzecznika ds. obronności, Donnchadha Ó Laoghaire’a, zwiastują prawdziwe trzęsienie ziemi w relacjach międzynarodowych, jeśli Sinn Féin przejmie ster władzy. Deklaracja o indywidualnym przeglądzie każdego unijnego zobowiązania obronnego i dążeniu do „uwolnienia się” od tych, które naruszają suwerenność, jest sygnałem, że Irlandia może wkrótce zacząć wycofywać się z szeregu militarnych projektów Wspólnoty.

Rząd w Dublinie staje więc przed morderczym dylematem, czy kontynuować kurs na zbliżenie z NATO i ze strukturami obronnymi UE, ryzykując oskarżenia o zdradę narodowych wartości, czy ugiąć się pod presją opozycji, która uczyniła z Triple Lock świętość narodową, a klucze trzymają wyłącznie obywatele i to przy referendalnych urnach.

Bogdan Feręc

Źr. Breaking News

Fot. CC Irish Defence Forces

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version