Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Systemowy przeciek. Brak procedur i niedbalstwo HSE kosztem podatnika

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W czasie gdy Health Service Executive (HSE) systematycznie kieruje się w stronę przekroczenia tegorocznego budżetu o zawrotną kwotę 1 miliarda euro, z państwowej kasy po cichu wyciekają dziesiątki milionów. I nie mówimy tu o wysokich kosztach innowacyjnych terapii czy zakupie nowoczesnego sprzętu medycznego, lecz o skrajnym niedbalstwie administracyjnym, przekroczonych terminach oraz nieumiejętności dopełnienia najbardziej podstawowych formalności.

Z najświeższych danych przedstawionych przed Komisją ds. Rachunków Publicznych Dáil wynika, że w latach 2022–2025 publiczne oraz społeczne szpitale straciły bezpowrotnie 125 milionów euro z powodu braku zapłaty ze strony prywatnych ubezpieczycieli. Sytuacja wygląda wręcz absurdalnie, bo komercyjni pacjenci przechodzą leczenie w publicznych placówkach, po czym ubezpieczyciele odrzucają rachunki, a ostateczny ciężar tych kosztów spada na barki podatników.

Spośród pełnej niezapłaconej kwoty aż 37,6 miliona euro stanowi czystą, niczym nieusprawiedliwioną stratę wywołaną rażącymi błędami i opieszałością samej administracji HSE. Te pieniądze po prostu przepadły, bo urzędnicy w szpitalach nie potrafili na czas złożyć wniosków ani poprawnie wypełnić niezbędnej dokumentacji.

Statystyki ujawnione na posiedzeniu komisji jasno pokazują skalę tego urzędniczego marazmu:

Przewodniczący komisji John Brady nazwał sprawę wprost: to „niesamowita porażka”, „absolutnie skandaliczna sytuacja” i potężne zaniedbanie podstawowych obowiązków w momencie, gdy cała ochrona zdrowia trzeszczy w szwach od braku funduszy.

Zamiast poprawy procedur i uszczelnienia systemu, skala utraconych przychodów rośnie w zastraszającym tempie z każdym kolejnym rokiem:

Gdy p.o. dyrektora finansowego HSE Michael Lane usiłował łagodzić wydźwięk tych danych, wskazując, że 125 mln euro należy zestawić z kwotą 1,55 mld euro faktycznie zebraną od ubezpieczycieli w tym samym okresie, trudno było uznać to za przekonujący argument. W publicznym systemie, w którym brakuje łóżek i personelu, liczy się każdy cent, a mówimy przecież o kwotach, które pozwoliłyby sfinansować tysiące zawieszonych w czasie procedur medycznych.

Zdecydowanym liderem tego chluby nieprzynoszącego rankingu został dubliński Szpital św. Jakuba (St James’s Hospital), który w ciągu czterech lat odpisał ze swoich potencjalnych dochodów 13,3 mln euro, z czego aż 6,1 mln euro przypada wyłącznie na rok 2025.

Na dalszych pozycjach znalazły się placówki z całego kraju:

*

Sytuacja ta obnaża bezlitosną prawdę: reformy w irlandzkiej ochronie zdrowia wymaga nie tylko organizacja samej opieki nad pacjentem, ale przede wszystkim jej głęboko niewydolne zaplecze biurokratyczne. Dopóki podstawowe czynności rozliczeniowe będą przerastać aparat wykonawczy, publiczny system pozostanie nieszczelnym sitkiem, przez które bezpowrotnie wyciekają miliony z naszych podatków.

Natomiast minister zdrowia chwali się, że z budżetu państwa, więc z pieniędzy podatników, rząd na irlandzką służbę zdrowia wydaje z każdym rokiem więcej.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Fot. CC Darren J. Prior

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version