Coraz więcej wskazuje na to, że jeden z filarów unijnej polityki klimatycznej, więc system handlu emisjami ETS, może w najbliższych latach przejść poważną rewizję, a nawet zostać czasowo zawieszony. Presja polityczna w Unii Europejskiej rośnie, a głos krytyki wobec tego mechanizmu przestał być marginalny i coraz wyraźniej przebija się do głównego nurtu debaty.
Jak poinformowała europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik, aż 11 państw członkowskich wystosowało wspólne oświadczenie wzywające do gruntownej przebudowy systemu ETS. Dokument podpisali ministrowie przemysłu z Włoch, Austrii, Chorwacji, Czech, Francji, Niemiec, Luksemburga, Polski, Portugalii, Słowacji i Hiszpanii. To pierwszy tak szeroki sygnał ze strony państw UE, że obowiązujące zasady handlu emisjami mogą wymagać nie tylko korekt, lecz głębokiej reformy.
W ostatnich miesiącach coraz więcej rządów zaczęło otwarcie kwestionować obecny kształt systemu ETS. Wśród najbardziej aktywnych krytyków znajdują się Niemcy i Włochy – dwie duże gospodarki Unii Europejskiej.
Jak wiadomo, już na początku lutego kanclerz Friedrich Merz publicznie wezwał do rewizji systemu handlu emisjami. Niedługo później niemiecka koalicja rządząca zdecydowała się również znieść ograniczenia dotyczące instalacji pieców gazowych i olejowych, co wielu obserwatorów odczytało jako sygnał zmiany podejścia do części polityki klimatycznej.
Jeszcze dalej poszły Włochy i rząd premier Giorgii Meloni przygotował plan subsydiowania firm energetycznych w sposób, który podważałby funkcjonowanie systemu ETS. Rzym zażądał także od Komisji Europejskiej całkowitego zawieszenia mechanizmu do czasu jego szerokiego przeglądu, który ma odbyć się jeszcze w tym roku.
Zdaniem Zajączkowskiej-Hernik działania Berlina i Rzymu zaczęły ośmielać kolejne kraje, a wcześniej podobne wątpliwości zgłaszały m.in. Czechy i Słowacja. Teraz do debaty włączyła się szersza grupa państw, które wspólnie apelują o przebudowę zasad systemu. Szczególne znaczenie ma fakt, że wśród sygnatariuszy wspólnego oświadczenia znalazła się także Polska.
Europosłanka podkreśla jednak, że kluczowe będzie to, czy deklaracje przełożą się na realne działania polityczne w Brukseli. W przeszłości zdarzało się bowiem, że sprzeciw wobec unijnych projektów pozostawał jedynie formalny.
System ETS (EU Emissions Trading System) jest głównym narzędziem unijnej polityki klimatycznej. Mechanizm ten polega na handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla przez przedsiębiorstwa energetyczne i przemysłowe. W praktyce oznacza to rosnące koszty dla firm emitujących CO₂, które w wielu przypadkach przenoszone są na odbiorców energii. Krytycy systemu przekonują, że mechanizm ten wyłącznie podnosi ceny energii, obniża konkurencyjność europejskich gospodarek i zwiększa koszty życia obywateli. W tej atmosferze pojawiają się postulaty nie tylko samej reformy, lecz także całkowitego odejścia od systemu, który oceniany jest obecnie, jako szkodliwy.
Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała również o rozpoczęciu obywatelskiej petycji przeciwko rozszerzeniu systemu ETS, znanemu jako ETS2, który w przyszłości ma objąć m.in. sektor budynków i transportu. Inicjatywa obejmuje również sprzeciw wobec unijnej dyrektywy dotyczącej tzw. remontów klimatycznych budynków. Jak podaje europosłanka, pod petycjami podpisało się już ponad 75 tysięcy osób. Dokumenty mają zostać przekazane bezpośrednio do Parlamentu Europejskiego.
Wspólne stanowisko 11 państw UE pokazuje, że dyskusja o przyszłości systemu handlu emisjami wchodzi w nową fazę. Jeszcze kilka lat temu postulaty jego zawieszenia czy likwidacji były marginalne, a nawet trudno było się im przebić w Parlamencie Europejskim. Dziś coraz częściej pojawiają się w debacie prowadzonej przez rządy największych państw członkowskich. Najbliższy przegląd polityki klimatycznej UE może więc stać się momentem przełomowym. W zależności od decyzji Komisji Europejskiej i państw członkowskich system ETS może zostać głęboko zmieniony, a według części polityków nawet czasowo zawieszony, co otworzyłoby drogę do jego późniejszej likwidacji.
Bogdan Feręc
Źr. MEP Ewa Zajączkowska-Hernik
Photo by Claudio Schwarz on Unsplash

