Subiektywne podsumowanie budżetu na 2021 rok

Stracą wszyscy, a najbardziej poszkodowani będą zwykli zjadacze chleba, którzy pracują za niewiele więcej, niż wynosi minimum egzystencjalne lub mniej.

Jakby tego było mało, to z całą pewnością na ciężki rok powinni przygotować się właściciele małych firm i oczywiście emeryci oraz renciści. Do tej grupy dołączyć należy też osoby pobierające zasiłek PUP, bo i one, oraz najemcy, nie doczekają się żadnych ulg, ani pomocy w kwestii obniżki czynszów.

Cały budżet można także uznać za policzek wymierzony rodzinom z dziećmi, bo i te, ponosić będą wyższe koszty utrzymania, chociaż już teraz są one w Irlandii jednymi z najwyższych w Europie.

W sprawie pomocy małym i jednoosobowym przedsiębiorstwom też jest się do czego przyczepić, bo to one w budżecie nie znalazły się na eksponowanych miejscach, a wicepremier Varadkar, który radośnie informował dzisiaj na Facebooku, że prowadzący własną działalność, przebywający na zasiłkach PUP, mogą dorobić sobie 480 € miesięcznie, by zachować płatność, raczej nie powinien się tym chwalić, a jako minister przedsiębiorczości, zaproponować wsparcie w postaci dotacji i obniżek podatków oraz opłat z tytułu prowadzonej działalności.

Jednak takich nieprzyjemnych informacji, nie otrzymali dzisiaj np. deweloperzy budowlani i właściciele gruntów oraz budynków, bo to sektory, które będą wspierane przez rząd.

Zastanowić się trzeba, jak sam budżet wpłynie na nasze życie, a i jak będzie wyglądał, dewastowany brexitem. O ile Ministerstwo Finansów brało pod uwagę i ten czynnik, to odnoszę wrażenie, iż ów, głębiej odciśnie się na irlandzkiej gospodarce, niż przedstawia to gabinet. Nie ma we mnie wiary, że tylko sektor eksportowy, rolny, spożywczy i transport, odczuje granicę handlową z Wielką Brytanią, bo wszystkie w połączeniu, dadzą efekt domina, czyli odbiją się czkawką także innym branżom.

Nie ma też we mnie wiary, że rząd, ten rząd, wyprowadzi kraj z kryzysu, bo obecny minister finansów, nie przeszedł sprawdzianu z zarządzania w czasach kryzysowych. Nie mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć jednak, że Paschal Donohoe nie jest skutecznym, czy dobrym ministrem, gdyż jest całkiem sprawnym szefem resortu, ale jego styl prowadzenia gospodarki, lepszy jest w czasach rozwoju niż ekonomicznego marazmu.

Cóż dodać o samej ustawie budżetowej? Z całą pewnością jest jedną z najbardziej kosztownych z historii Irlandii, a i ma znamiona ustawy oszczędnościowej, ale jednocześnie, nie daje nadziei na poprawę sytuacji, rzeszy mieszkańców kraju. Chciałbym, aby moje przekonanie, było zwykłą nadinterpretacją przeczytanych dokumentów budżetowych i wypowiedzianych przez Pana Donohoe słów, ale zmiana mojego stanowiska nastąpić może, dopiero po realizacji założeń, czyli w grudniu 2021 roku. Chciałbym też we wszystkich kwestiach, jakie pokrótce przestawiłem, nie mieć racji, jednak obserwując irlandzką politykę od wielu już lat, raczej nie mam i nie będę miał do tego podstaw.

Chwilami chciałbym też powrotu dwóch polityków, a tymi są premier Enda Kenny i minister finansów Michael Noonan. Wiem, że nie byli oni popularni, a i sam bardzo często utyskiwałem na ich pomysły, ale jednego nie można im odmówić, wyprowadzili kraj z kryzysu i spłacili lwią część zaciągniętych kredytów. Fianna Fáil w mojej ocenie nie umie tego zrobić, Fine Gael nie jest aktualnie ugrupowaniem prospołecznym, a Green Party, interesuje się prawie wyłącznie sadzeniem drzewek, więc ciężkie czasy, pozostaną z nami przez kilka lat.

Niekiedy w wolnych chwilach myślę też o Sinn Féin, jako partii rządzącej i jej budżecie, ale jak już niedawno wspominałem, ich propozycje, potrzebują ogromnych kwot, a tych w państwowej kasie nie ma.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij...
Radość przez łzy
WIERSZ O DZIELNICOWY
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish