Wokół stowarzyszenia Rozwój Plus narosły pytania o przyszłość Mateusza Morawieckiego i napięcia wewnątrz PiS. Łukasz Kmita, poseł na Sejm (PiS) przekonuje jednak, że nie chodzi o rozłam, lecz o polityczne poszerzenie obozu prawicy.
W tym artykule:
- Stowarzyszenie Morawieckiego
- Rozwój Plus ma otwierać PiS na nowych ludzi
- „Kręgosłupem jest Prawo i Sprawiedliwość”
- PiS ma „dwa płuca”
- Odpowiedź na zarzuty o rozbijanie partii
- Kmita broni Morawieckiego przed odsuwaniem na bok
- „Wszyscy tworzymy Prawo i Sprawiedliwość”
- Rozwój Plus jako test dla sytuacji w PiS
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Stowarzyszenie Morawieckiego
Stowarzyszenie Rozwój Plus, na którego czele stoi Mateusz Morawiecki, wywołało w Prawie i Sprawiedliwości falę pytań o przyszłość partii i układ sił wokół byłego premiera. Łukasz Kmita przekonuje jednak, że mówienie o rozłamie jest fałszywe, a cały projekt ma służyć jednemu celowi – poszerzeniu politycznego zaplecza obozu prawicy.
Różnego rodzaju te spiny dziennikarzy, szczególnie TVN-u i Polsatu, ale głównie TVP, o jakimś rozłamie w PiS są nieprawdziwe – mówi Łukasz Kmita.
Poseł nie zostawia też wątpliwości, jak sam określa swoje miejsce.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– W 2006 roku zapisałem się do Prawa i Sprawiedliwości. Byłem, jestem i będę z tego dumny. Moim liderem jest prezes Jarosław Kaczyński, a światopoglądowo jest mi bardzo blisko do Mateusza Morawieckiego – mówi Łukasz Kmita.
Rozwój Plus ma otwierać PiS na nowych ludzi
W jego opowieści Rozwój Plus nie jest konkurencją dla PiS, ale politycznym narzędziem, które ma przyciągnąć środowiska dotąd stojące obok partii. Chodzi – jak tłumaczy – o ludzi centrowych, sympatyków prawicy, osoby ostrożne wobec formalnego wejścia do partii albo po prostu tych, którzy z przyczyn zawodowych nie chcą wiązać się z ugrupowaniem legitymacją partyjną.
– Mateusz Morawiecki mówi: mam ofertę dla tak zwanych normalców, dla osób, które są może bardziej centrowe, dla osób, które do tej pory mówiły: nie chcemy zapisać się do Prawa i Sprawiedliwości, ale gdyby był taki projekt jak stowarzyszenie, to moglibyśmy się w niego zaangażować – mówi Łukasz Kmita.
I dodaje:
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Część osób się boi po prostu, mówiąc szczerze, albo część osób nie może, bo ma w kontraktach zapisane, że nie mogą być członkami partii politycznych – zaznacza poseł PiS.
To właśnie w tym miejscu najczytelniej widać logikę projektu Morawieckiego. Nie chodzi o tworzenie nowej partii, ale o zbudowanie miękkiego zaplecza wokół PiS.
„Kręgosłupem jest Prawo i Sprawiedliwość”
Kmita kilka razy wraca do jednej myśli: nie zamierza opuszczać partii, nie zamierza wchodzić w żaden bunt i nie widzi sprzeczności między lojalnością wobec Kaczyńskiego a współpracą z Morawieckim.
– Dla mnie kręgosłupem jest Prawo i Sprawiedliwość. Najmocniejszą kartą gospodarczą jest premier Mateusz Morawiecki. Prezes Jarosław Kaczyński dla mnie jest liderem, osobą, która przez lata wspierała i stworzyła Zjednoczoną Prawicę – mówi Łukasz Kmita.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Pada też jeszcze mocniejsza deklaracja:
– Ja nigdzie się nie wybieram z Prawa i Sprawiedliwości. To jest moja partia. To jest moja pierwsza i jedyna partia i chciałbym, żeby tak było – podkreśla.
Gdy prowadzący dopytuje, czy niezależnie od scenariusza do końca kadencji pozostanie politykiem PiS, odpowiedź jest jednoznaczna.
– Oczywiście – mówi Łukasz Kmita.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
PiS ma „dwa płuca”
Jednym z najbardziej charakterystycznych fragmentów rozmowy jest metafora, którą poseł opisuje obecną konstrukcję polityczną Prawa i Sprawiedliwości. W jego ocenie partia nie powinna ograniczać się do jednego tonu i jednego rodzaju przekazu.
– Prawo i Sprawiedliwość jak jeden organizm ma dwa płuca. Pierwsze płuco to właśnie to płuco, można powiedzieć, takie tożsamościowe, dotyczące historii i bardzo ważne, takie dotyczące też DNA Prawa i Sprawiedliwości. Ale obok tego płuca jest drugie płuco. To płuco gospodarcze, płuco ambitnej Polski, Polski jednej prędkości – mówi Łukasz Kmita.
W tym modelu Morawiecki odpowiada właśnie za ten drugi obszar – za język rozwoju, ambicji, inwestycji i państwa, które ma być nowoczesne i konkurencyjne.
– My musimy też dostosowywać język do oczekiwań nowych wyborców, mówić aspiracyjnie, budować takie wielkie projekty jak CPK, atom i kwestie portów. My musimy mówić o tej Polsce aspiracyjnej – mówi poseł.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
I dopowiada już wprost:
– Najmocniejszą kartą gospodarczą Prawa i Sprawiedliwości jest Mateusz Morawiecki – przekonuje Łukasz Kmita.
Odpowiedź na zarzuty o rozbijanie partii
Rozmowa krąży także wokół krytyki, która pojawiła się po stronie części polityków prawicy. Padają nazwiska Tobiasza Bocheńskiego, Patryka Jakiego, Mariusza Błaszczaka i Rafała Bochenka. Wszyscy oni mieli mówić, że tworzenie stowarzyszenia może działać na niekorzyść partii. Kmita odpowiada ironią, ale też próbą pokazania, że podobne struktury funkcjonowały wcześniej w szerokim obozie PiS.
– No chyba, bo albo traktujemy wszystkich po równo, to znaczy mówimy: nie ma zgody na żadne stowarzyszenie. I wtedy rzeczywiście wszystkie stowarzyszenia są wygaszane. No ale tak to trochę by wyglądało, że jednym wolno, a drugim nie wolno – mówi Łukasz Kmita.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Przypomina też:
– W ramach Prawa i Sprawiedliwości jest na przykład Instytut Polski Solidarnej, czyli suwerennej, czyli de facto stowarzyszenie Zbigniewa Ziobry – mówi.
W jego ocenie sam fakt istnienia stowarzyszenia nie może być więc automatycznie traktowany jako akt nielojalności.
Kmita broni Morawieckiego przed odsuwaniem na bok
W rozmowie wyraźnie słychać również przekonanie, że część środowiska PiS chciałaby ograniczyć rolę byłego premiera. Kmita nie mówi tego wprost w kategoriach wojny frakcyjnej, ale sugeruje, że Morawiecki jest politykiem zbyt silnym, by wszyscy w partii patrzyli na niego spokojnie.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Mam takie wrażenie, że część osób może by chciało tego Mateusza Morawieckiego odsunąć na boczny tor, a on po prostu walczy o lepszą Polskę i o przyszłość naszej ojczyzny, budując też, można powiedzieć, taki solidny fundament polskiej prawicy – mówi Łukasz Kmita.
„Wszyscy tworzymy Prawo i Sprawiedliwość”
Jednocześnie poseł cały czas pilnuje, by nie przekroczyć granicy otwartego konfliktu. Nie atakuje Jarosława Kaczyńskiego, nie ustawia Morawieckiego w roli rywala prezesa i nie buduje narracji o dwóch konkurencyjnych ośrodkach władzy. Przeciwnie – próbuje zszyć oba te światy w jeden polityczny organizm.
– Jestem przekonany, że wszyscy tworzymy Prawo i Sprawiedliwość i bardzo się z tego cieszę, bo dla mnie Prawo i Sprawiedliwość jest wielką wartością – mówi Łukasz Kmita.
Dopytywany o relację z prezesem partii, odpowiada równie jasno:
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Nie zamierzam zrobić żadnego kroku ani nie zamierzam krytykować pana prezesa – zaznacza.
I jeszcze raz wraca do najważniejszego warunku funkcjonowania całego projektu:
– Pod warunkiem, że działamy w ramach Prawa i Sprawiedliwości. I to jest dla mnie oczywiste – mówi.
Rozwój Plus jako test dla sytuacji w PiS
Choć Kmita konsekwentnie odpiera słowo „rozłam”, sama skala jego deklaracji pokazuje, że sytuacja w PiS nie jest obojętna ani rutynowa. Rozwój Plus stał się papierkiem lakmusowym napięć wokół Morawieckiego, pytaniem o granice autonomii jego środowiska i o to, czy partia chce dziś tylko się bronić, czy także poszerzać swój elektorat nowym językiem i nową ofertą.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Nie jest nic złego w tym, że jest pewna rywalizacja w partii. Nawet to jest oczekiwane, bo rywalizacja to rywalizacja na pomysły, na program, na ideę, na to, żeby pozyskać nowych wyborców – mówi Łukasz Kmita.
To zdanie dobrze oddaje sens całej jego wypowiedzi. Z jednej strony – pełna lojalność wobec PiS i Kaczyńskiego. Z drugiej – wyraźny sygnał, że środowisko Morawieckiego chce odgrywać w partii większą rolę i uważa, że bez tej gospodarczej, bardziej centrowej i aspiracyjnej twarzy prawica nie poszerzy swojego zaplecza.
– Wszyscy tworzymy Prawo i Sprawiedliwość – mówi Łukasz Kmita.
Ale po tej rozmowie równie wyraźnie widać, że pytanie nie dotyczy już tylko samego istnienia stowarzyszenia. Dotyczy tego, jak duże miejsce Mateusz Morawiecki będzie zajmował w przyszłym układzie sił w PiS.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Autorzy:
Radio Wnet
fot. X/pisorgpl

