Stagnacja rządu = brak nowych działań. Agonia firm jest widoczna wyraźnie

Do wczoraj można było mówić, że rząd działa sprawnie, rozwija środki pomocowe i zabezpieczające kraj przez nadmiernym rozwojem epidemii koronawirusa, ale pewnym punktem zwrotnym, okazała się wczorajsza wieczorna konferencje prasowa premiera.

Jeszcze w czwartek rano, karmiono nas informacjami, iż rząd przygotowuje się do wprowadzenia nowych środków ograniczających zarówno nasze swobody obywatelskie, jak i potencjalny wpływ koronawirusa na Irlandię, ale sprawa zaczęła przedstawiać się inaczej po telewizyjnej wypowiedzi Leo Varadkara.

Na konferencji nie dowiedzieliśmy się właściwie niczego nowego i to, co powiedział premier, było tylko potwierdzeniem lub przypomnieniem wcześniejszych informacji, a z całą pewnością nie dało nam odpowiedzi na pytanie, co dalej?

Premier, a jego konferencję można oceniać na kilka sposobów, stwierdził tylko, iż gabinet wszedł obecnie w okres wyczekiwania i obserwacji rozwoju sytuacji, więc kolejnych decyzji można oczekiwać najszybciej w przyszłym tygodniu.

Takie postępowanie rządu byłoby zrozumiałe, gdyby wskaźniki ilości zachorowań zaczęły spadać lub ustabilizowały się na jednym poziomie, jednak tak wcale się nie dzieje, chociaż spowolniony został proces nowych zakażeń, a może tylko wykrywalność zakażeń.

Co w tej sprawie jest zastanawiające, a można było zauważyć to tuż po konferencji premiera, mieszkańcy kraju domagają się kolejnych działań ze strony gabinetu, by ograniczyć obecną liczbę zachorowań, zakażeń i zgonów. Ocenia się, że ponad 90% komentarzy, jakie pojawiły się na forach internetowych, pod wiadomościami z konferencji premiera, mówiła o braku nowych inicjatyw Varadkara i jego rządu, a tych powinno być teraz więcej.

Tu pojawia się jeszcze jedna prawidłowość i co już kilka razy podkreślano, irlandzkie społeczeństwo gotowe jest do dalszych poświęceń i zgadza się na kolejne ostre środki zaradcze, by tylko zdusić epidemię w najkrótszym możliwym czasie.

Wczorajsza konferencja nie niesie jednak symptomów, że tak się stanie, a rząd, który postanowił teraz okopać się na z góry upatrzonych pozycjach, może teraz właśnie popełnia błąd, oddając sprawę w ręce czasu i losu.

Aktualnie nie tylko zwykli ludzie oczekują intensywnych działań ze strony polityków, a do walki ruszył świat biznesu, który otwarcie mówi, by uruchamiać już teraz środki pomocowe, a te mają wesprzeć większe i mniejsze przedsiębiorstwa w przetrwaniu na rynku. Owszem wspomniano, że taka pomoc będzie uruchamiana, ale nadal na nią czekamy, bo zapowiedzi, wciąż nie weszły w fazę konkretów.

Pomoc dla firm ma być dziełem kilku następnych tygodni, a to nie oznacza nic więcej, jak tylko powolną agonię wielu firm w kraju.

Na koniec można chyba powiedzieć, że rząd jest w stanie stagnacji decyzyjnej, a to nie przyniesie nam niczego dobrego, choćbyśmy zabarykadowali się w domach i udawali, że w ogóle nie istniejemy. Tak, teraz potrzebne są już działania gospodarcze, ale równocześnie z nimi, rozszerzenie działań ochronnych i zabezpieczających przed rozwojem epidemii, a na te ostatnie, rząd już chyba nie ma pomysłu.

Bogdan Feręc

Źr: Facebook/Twitter/mat. prasowe

Polska-IE: Udostępnij...
Bezrobocie może wzr
Wydział ds. Wyłudz
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish