Środki mieszkaniowe są zbyt słabe i nie będą działać

– Rząd z radością skazuje mieszkańców miast na dożywotni czynsz –

Propozycje wniesione do rządu, by zająć się domami kupującymi hurtowo przez fundusze kukułki, są słabe i okażą się nieskuteczne. Proponowane zasady planowania nie wejdą w życie przez kilka lat, a zmiany w opłatach skarbowych nie są na tyle daleko idące, aby zniechęcić do wykupu fundusze inwestycyjne.

Rzecznik ds. mieszkaniowych socjaldemokratów Cian O’Callaghan powiedział:

– Środki ogłoszone przez rząd są słabe i nie zadziałają. Rząd po raz kolejny stawia interesy funduszy inwestycyjnych przed interesem tych, którzy chcą posiadać własny dom. Proponowane przez rząd zmiany w przepisach dotyczących planowania potrwają kilka lat. W międzyczasie fundusze sępie ucztować będą na domach już zatwierdzonych do budowy, a fundusze z kukułką będą nadal wytrącać kupujących po raz pierwszy z gniazda. To jest niedopuszczalne. Ludzie chcą natychmiastowych działań. Nikt inny nie może zawrócić z tej drogi. Ludzie chcą również działań we wszystkich typach domów – nie tylko na osiedlach podmiejskich. Ci, którzy chcą kupić mieszkanie, nie powinni musieć konkurować z funduszem inwestycyjnym wartym miliard euro. Zgodnie z planami rządu, tak się stanie. Większość pozwoleń na budowę wydana w zeszłym roku dotyczyła mieszkań. Rząd dał teraz funduszom Vulture zielone światło, aby nadal kupować je hurtowo. Jakie domy chce kupować rząd od mieszkańców miast? A może z radością skazujemy mieszkańców miast na dożywotni czynsz? Zapowiedziane zmiany w opłatach skarbowych nie są wystarczające, aby dokonać prawdziwej zmiany. Aby były skuteczne, zmiany opłat skarbowych musiałyby być na tyle wysokie, aby odstraszyć fundusze inwestycyjne. Podwyższenie opłaty skarbowej o 10 procent przy zakupie dziesięciu lub więcej domów nie oznacza nic dla dużego funduszu, który jest skłonny wydać setki milionów euro na zakup domów. W tej chwili fundusze z kukułką przebijają innych kupujących do kwoty 80 000 euro za sztukę. Robią to, ponieważ rynek najmu jest tak lukratywny – zwłaszcza gdy państwo jest po drugiej stronie ewentualnych transakcji, zawierając długoterminowe umowy najmu z funduszami, po wygórowanych czynszach, na okres do 30 lat. W ciągu dekady czynsze wzrosły dwukrotnie. To zachęciło fundusze inwestycyjne do kupowania domów. Ponieważ czynsze w całym kraju nieubłaganie rosną, fundusze będą napływać i przejmować domy. Jeśli rząd poważnie podchodzi do kwestii funduszy inwestycyjnych, to musi stawić czoła kryzysowi najmu. Obecnie nie ma limitu wynajmu dla nowych budynków lub nowych jednostek. Należy wprowadzić środki w celu ustalenia czynszów w nowo budowanych domach na znacznie niższym poziomie – zmniejszyłoby to potencjalne zyski funduszy inwestycyjnych i stworzyłoby równe szanse dla kupujących po raz pierwszy. Należy również pilnie wprowadzić środki mające na celu rozwiązanie problemu pustostanów, które są obecnie cynicznie wykorzystywane przez fundusze do utrzymywania sztucznie wysokich czynszów. Zdaniem ministra, zadowala go czekanie do jesieni z ewentualnymi zmianami w reżimie najmu. Ta bezwładność jest charakterystyczna dla podejścia rządu do mieszkalnictwa. Mówią, że jest kryzys, ale nie ma poczucia pilności. Żadnych radykalnych reform ani innowacyjnych rozwiązań nie widać.

Opr: Bogdan Feręc

Źr: SocDem

Polska-IE: Udostępnij
Przedstawiciele Fine
Tóibín wzywa Dáil
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian