Pożar Puszczy Solskiej przerodził się nie tylko w walkę z żywiołem, ale także w polityczny spór o Fundusz Sprawiedliwości. Wójt gminy Aleksandrów Andrzej Borowiec przekonuje, że sprzęt kupowany dla OSP za pieniądze z funduszu odegrał kluczową rolę podczas akcji gaśniczej. Jednocześnie ostro krytykuje działania obecnej władzy wobec strażaków i ochotniczych jednostek.
W tym artykule:
- Sprzęt z Funduszu Sprawiedliwości podczas pożaru Puszczy Solskiej
- „Strażacy są dziś ciągani po prokuraturach”
- OSP i lokalni strażacy na pierwszej linii
- Polityczny spór po pożarze
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
https://open.spotify.com/embed/episode/6FcTUK4t4I3mbd15QPvfwX?si=c8b7eb306cc94e9e&utm_source=oembed
Sprzęt kupowany dla strażaków OSP z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości wrócił do centrum politycznej dyskusji po gigantycznym pożarze Puszczy Solskiej. Wójt gminy Aleksandrów Andrzej Borowiec nie ukrywa, że bez tego wyposażenia akcja gaśnicza wyglądałaby zupełnie inaczej.
– Sprzęty zakupione z Funduszu Sprawiedliwości tutaj w rejonie biłgorajskim to jest potęga i to dzisiaj bardzo mocno zostało wyeksploatowane – mówi Andrzej Borowiec.
Samorządowiec podkreśla, że podczas akcji wykorzystywano nie tylko wozy bojowe, ale też quady, wyposażenie ochronne i sprzęt terenowy, który pozwalał poruszać się po trudno dostępnych obszarach torfowisk i lasów.Wojenny blackout w trzy doby zniszczy do 70 proc. polskiej żywnościProf. Konrad Trzonkowski ostrzega, że wojna z Rosją byłaby dla Polski nie tylko konfliktem militarnym, ale gospodarczym …
Sprzęt z Funduszu Sprawiedliwości podczas pożaru Puszczy Solskiej
Borowiec zwracał uwagę szczególnie na rolę quadów wykorzystywanych podczas akcji dowodzenia i patrolowania terenu pożaru.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Kłady prowadziły samochody w miejsce, gdzie było niedostępne i torowały drogę. Dowództwo jeździło dookoła, oceniało sytuację. Pomagały też uciekać z pożarzyska czy z samego ognia – mówi wójt gminy Aleksandrów.
Jak podkreślał, jeden z quadów używanych podczas działań miał zostać kupiony właśnie dzięki środkom z Funduszu Sprawiedliwości.
– Ten aleksandrowski kład słynny jest prawie zajechany. Dzisiaj był sprawdzian skuteczności – zaznacza
Wójt przekonywał, że sprzęt finansowany z funduszu nie był „politycznym gadżetem”, ale realnym wyposażeniem używanym w najtrudniejszych sytuacjach kryzysowych.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Strażacy trzymali w rękach węże, hełmy, ubrania taktyczne, buty, sprzęt kupiony z Funduszu Sprawiedliwości. To był realny sprzęt – podkreśla Andrzej Borowiec.
„Strażacy są dziś ciągani po prokuraturach”
Najmocniejsze słowa padły jednak w kontekście działań wobec strażaków i samorządów, które korzystały wcześniej z programów finansowanych przez Fundusz Sprawiedliwości.Michał Woś: Prokuratorzy, którzy prowadzą śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości są zaślepieni zemstą politycznąZbigniew Ziobro zdegradował prokuratorów, którzy dziś działają w Zespole Śledczym nr 2 PK. Pałają oni żądzą zemsty. Zost…
– Moi strażacy są wzywani do prokuratury, na policję, do ABW czy CBA. Pracownicy gminni wyciągają dokumentację zakupu sprzętu, na którym później lansowali się ministrowie podczas pożaru – mówi Borowiec.
Wójt Aleksandrowa nie ukrywał oburzenia sposobem, w jaki – jego zdaniem – traktowane są dziś jednostki OSP.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Strażacy są traktowani jak bandyci za to, że otrzymali sprzęt, który później ratował ludzi i las – ocenia.
Samorządowiec wielokrotnie wracał do argumentu, że podczas pożaru najważniejsze okazało się praktyczne wyposażenie i doświadczenie lokalnych jednostek.
– Gdy przychodzi sprawdzian walki o Polskę, o polskie lasy, o Puszczę Solską, to są ci strażacy z OSP, ci ludzie z terenu – mówi Andrzej Borowiec.Michał Wójcik: Nie ma żadnej afery Funduszu SprawiedliwościPoseł Suwerennej Polski Michała Wójcik wskazuje, że list prezesa PiS do Zbigniewa Ziobro ma tryb warunkowy i zawiera zar…
OSP i lokalni strażacy na pierwszej linii
W rozmowie mocno wybrzmiewał również wątek zaangażowania lokalnych strażaków ochotników. Borowiec podkreślał, że to właśnie jednostki z regionu jako pierwsze ruszyły do walki z żywiołem.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Tysiąc hektarów się paliło lasu i tutaj gasili nasi chłopcy, nasi strażacy. W szczególności z powiatu biłgorajskiego – zaznacza.
Wójt zwracał uwagę także na ogromne wyeksploatowanie sprzętu podczas wielodniowej akcji.
– Ten sprzęt został bardzo mocno zużyty. Będziemy prosić obecny rząd, żeby inwestował w strażaków i bezpieczeństwo – mówił.
Polityczny spór po pożarze
Pożar Puszczy Solskiej bardzo szybko stał się również elementem politycznej dyskusji wokół Funduszu Sprawiedliwości i wcześniejszych zakupów realizowanych dla OSP.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Borowiec otwarcie bronił decyzji o kierowaniu środków właśnie na wyposażenie strażaków.
– Dobrze, że poprzednicy inwestowali w sprzęt z Funduszu Sprawiedliwości. Dzisiaj ten sprzęt po prostu się sprawdził – podkreśla.
Wójt nie ukrywał przy tym krytycznego stosunku do obecnych władz i sposobu prowadzenia polityki wobec służb oraz Lasów Państwowych.
– Jak jest dobrze i spokojnie, można się spierać politycznie. Ale kiedy przychodzi prawdziwy sprawdzian, liczy się sprzęt, doświadczenie i ludzie, którzy potrafią działać – mówi Andrzej Borowiec.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Na zakończenie rozmowy samorządowiec wrócił jeszcze do sytuacji w samej Puszczy Solskiej. Choć pożar udało się opanować, zagrożenie wciąż nie minęło całkowicie.
– Dzisiaj najważniejszy jest deszcz. Deszcz i jeszcze raz deszcz – podkreśla rozmówca Tomasza Wybranowskiego.

