SPOTKANIE WIGILIJNE W AMBASADZIE

Polska ambasada w Londynie jest jednym z najważniejszych centrów na światowej mapie polskiej dyplomacji i oprócz reprezentowania naszego kraju za granicą, jest przede wszystkim ważnym ośrodkiem kulturalnym.

Właśnie tutaj odbywają się wydarzenia promujące polskich twórców, sportowców, biznesmenów czy polityków, którzy swoją działalnością w istotny sposób zaznaczyli się na arenie międzynarodowej, czy chociażby w życiu samego Londynu. Jednak budynek, znajdujący się w samym centrum brytyjskiej stolicy, jest również miejscem, w którym wspiera się polskie tradycje. Jedną z nich są spotkania opłatkowe. W okresie okołoświątecznym Polacy kontaktują się ze znajomymi, składając życzenia i odnawiając kontakty z osobami, które w przeszłości stały się bliskie ich sercu.

Wtorkowy wieczór jedenastego grudnia był kolejnym momentem, gdy polska ambasada otworzyła swoje drzwi dla Polaków, którzy – reprezentując różne środowiska – na swój sposób promują polską kulturę.

Imprezę otworzył ambasador Rzeczypospolitej Polskiej profesor Arkady Rzegocki, witając liczne zebranych gości. Po nim głos zabrał konsul generalny Mateusz Stąsiek. Dla niektórych był to pierwszy kontakt z nowym konsulem, który do Londynu przybył zaledwie kilka miesięcy temu, ale który zdobył już doświadczenie w dyplomacji, pracując wcześniej między innymi w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych oraz konsulacie w Nowym Jorku.

Po poświęceniu opłatków przez księdza odbyło się wspólne śpiewanie tradycyjnych polskich kolęd. Główną częścią wieczoru było dzielenie się opłatkiem i wzajemne składanie życzeń na nadchodzący rok. Dla wielu osób wieczór był znakomitą okazją do odnowienia starych znajomości i nawiązania nowych. Dla innych momentem refleksji i zadumy.

Integralną częścią polskiej tradycji wigilijnej jest wspólna kolacja. Polska ambasada od lat słynie ze znakomitego cateringu. Więc i tym razem – oprócz strawy dla ducha, czyli integracji z rodakami, jakże ważnej dla każdego Polaka na emigracji – nie zabrakło specjałów polskiej kuchni. Obok kilku rodzajów pierogów, sałatek i tradycyjnego śledzika, na stole pojawiły się ciasta, a wśród nich sękacz i makowce.

Spotkania towarzyskie, rozmowy i wymiany wizytówek trwały do późnego wieczora. Gościom, powracającym do domów przez znajdującą się w pobliżu ośrodka stację Oxford Street, leżącą przy skrzyżowaniu głównych arterii Londynu, towarzyszyło coroczne, świąteczne oświetlenie ulic, które podkreślało atmosferę wydarzenia jeszcze długo po opuszczeniu przez nich budynku.

Imprezy w polskiej ambasadzie otacza specyficzna magia. Tak było i tym razem. Znajomi, z którymi rozmawiałem w ciągu kilku dni po zakończeniu wieczoru, podkreślali atmosferę, jaka mu towarzyszyła. Mam więc nadzieję, że wrażenia ze spotkania pozostaną w nich aż do następnych świąt.

Alex Sławiński

Podziel się z innymi:
Informacja prasowa:
Weekend z wiatrem

Translate »