Sojusznik Kremla zawetuje embargo na ropę

Jak się wczoraj okazało, Węgry oficjalnie stały się sojusznikiem Moskwy, a to poprzez ich zapowiedź, że nie poprą unijnego embarga na zakup ropy naftowej w Federacji Rosyjskiej.

Kiedy Ursula von der Leyen zaproponowała, aby Unia Europejska uniezależniła się od rosyjskiego źródła w okresie najbliższych sześciu miesięcy, Węgry się temu sprzeciwiły, co powołało do życia plan awaryjny i niektóre kraje, w tym Wędy i Słowacja, otrzymały prawo zakupy rosyjskiej ropy do końca 2023 roku. Również to nie spodobało się węgierskiemu rządowi i odrzucił tę propozycję, co postawiło UE w niezręcznej sytuacji, która nawiasem mówiąc, bardzo na rękę jest Kremlowi. To jeden z celów Putina, bo od dawna chciał podzielić blok, więc cel został zrealizowany, głównie rękoma prokremlowskiego Orbana.

W tej sprawie wypowiedział się węgierski minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó, który twierdzi, że jakikolwiek plan uniezależnienia się od rosyjskich węglowodorów, zniszczy węgierskie bezpieczeństwo energetyczne, bo kraj ten nie ma infrastruktury pozwalającej na dostawy nośników energii z innych kierunków. Szijjártó dodał, że każdy kraj UE, ma prawo postawić swoje weto, więc z tego Węgry skorzystały.

Péter Szijjártó stwierdził:

– To nie jest kwestia braku woli politycznej, intencji, czy czasu, ale po prostu jest to rzeczywistość fizyczna, geograficzna i infrastrukturalna.

Węgierski rząd zapowiedział też w oficjalnym komunikacie, że nigdy nie poprzez całkowitego zakazu importu ropy i gazu z Federacji Rosyjskiej, co przez część państw członkowskich odebrane zostało, jako działania na rzecz reżimu Putina i zgodne jest z planami Moskwy.

Wcześniej jednak do UE płynęły sygnały, że Węgry mogą poprzeć surowy pakiet sankcji wobec Rosji, a nawet zgodzić się na embargo importu węglowodorów, o ile otrzymają możliwość dalszej współpracy z Kremlem w tym zakresie, a czas będzie odpowiedni do zabezpieczenia Węgier w inny sposób. Diametralna zmiana, jaką zobaczyliśmy wczoraj, była też kolejną, jaką w ostatnich latach prezentuje gabinet Viktora Orbana, bo wiele razy zdarzyło się już, że inne były intencje, a inne działania w chwili podejmowania ostatecznych decyzji.

Wiele państw unijnych w krytyczny sposób odnosi się do decyzji Węgier, ale zapowiedziano podjęcie próby negocjacji i wypracowania wspólnego stanowiska w tej sprawie. Sceptycznie do pomysłu wprowadzenia embarga na import rosyjskiej ropy patrzą też Czesi, ale dalekie są od postawienia weta, a chcą natomiast zmian w podejściu do ponoszenia konsekwencji takiego kroku. Co ciekawe, niechętne do całkowitego zakręcenia kurka z rosyjskimi węglowodorami Niemcy, dały zielone światło Brukseli do takich działań, więc teraz hamulcowym w uniezależnianiu się od dostaw ropy i gazu z Federacji są Węgry, Słowacja i częściowo Republika Czeska.

Bogdan Feręc

Źr: AFP

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Irlandia potrzebuje
Irlandia i Polska za
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська