Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Słony rachunek za pragnienie urzędników. 10 milionów euro na dystrybutory wody

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Podczas gdy budżet państwa trzeszczy w szwach, Biuro Zamówień Publicznych szykuje nową umowę, która budzi spore kontrowersje. Chodzi o dostawę oraz obsługę dystrybutorów wody dla sektora publicznego. Szacowany koszt czteroletniego kontraktu skoczył właśnie z 8 do 10 milionów euro. Ten nagły, 25-procentowy wzrost w zaledwie kilka miesięcy sprawił, że wokół przetargu zrobiło się dosyć gorąco.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna. Nowe urządzenia dozujące i schładzające wodę, oraz sprzęt zasilany bezpośrednio z sieci, trafić mają do niemal każdego zakątka państwowej machiny. Na liście odbiorców znalazły się ministerstwa, samorządy, uczelnie, szkoły, a także placówki medyczne zarządzane przez HSE, wojsko, policja czy służba więzienna. Wydatki obejmują pełen pakiet, więc od samej dostawy i montażu, przez regularny serwis, naprawy, utrzymanie sanitarne i wymianę filtrów. W dokumentacji przetargowej podkreślono przy tym, że obiekty strategiczne, takie jak szpitale, jednostki Gardy i wojskowe, obsługiwane mają być bezwzględnie priorytetowo, bez jakiejkolwiek tolerancji dla przestojów.

Tak gwałtowny skok kosztów wywołał jednak sprzeciw polityków pilnujących finansów państwa. Zasiadający w Komisji Finansów Publicznych poseł socjaldemokratów Aidan Farrelly otwarcie domaga się od rządu wyjaśnień.

Jak zauważa, poprzednie porozumienie ramowe, a wygasające w czerwcu przyszłego roku, zamknęło się w kwocie 7,83 miliona euro. Farrelly żąda od osób odpowiedzialnych, więc Biura Zamówień Publicznych i rządu, precyzyjnych danych dotyczących jednostkowych kosztów ponoszonych w ostatnich latach i jasnego uzasadnienia, dlaczego od lutego szacunek skoczył aż o dwa miliony euro.

Pytania o gospodarność przy tak prozaicznych zakupach stają się niezwykle niewygodne. Przedstawiciele opozycji są zdania, że opinia publiczna ma prawo wiedzieć, czy wzrost wartości umowy wynika z realiów rynkowych, czy po prostu z lekkiej ręki do wydawania publicznych pieniędzy.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Thilina Alagiyawanna on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version