Sklepy przeżywają dzisiaj oblężenie

Jak było do przewidzenia od rana przed sklepami dla majsterkowiczów i pod centrami ogrodniczymi ustawiały się kilkusetosobowe kolejki, a te rosły do godzin południowych.

Szefostwo sklepów zapewniało od rana, że są przygotowani odpowiednio do obsłużenia każdej ilości klientów, jednak ci muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ wewnątrz placówek może znajdować się określona ilość osób. Jak informuje radio News Talk, które na bieżąco śledzi sytuację pod sklepami, kolejki zaczęły nieco rzednąć w porze lunchu, ale teraz ponownie widać więcej chętnych do dokonania zakupów.

W samych sklepach też wiele zmian, o czym informowaliśmy już wcześniej, bo alejki są w większości z nich jednokierunkowe, a obsługa pilnuje, aby utrzymywać odpowiedni dystans od innych kupujących, natomiast kasy osłonięto pleksiglasem. W każdym sklepie są też punkty do dezynfekcji rąk, a wyznaczeni pracownicy systematycznie odkażają sklepowe wózki i powierzchnie, z którymi mogą mieć kontakt klienci oraz personel.

Przed niektórymi sklepami Woodie’s panowało rano niewielkie napięcie, a to spowodowane było długim oczekiwaniem przed wejściem, jednak obsługa reagowała natychmiast w takich przypadkach, by nie doszło do eskalacji emocji, powiedział prezes Woodie’s DIY Declan Ronayne.

Woodie’s w Irlandii wydał na przystosowanie swoich placówek do ponownego otwarcia ponad 500 000 €, a i ponownie przeprosił za zamieszanie, jakie powstało po wstępnej decyzji, iż osoby poniżej 16 roku życia, nie będą mogły dokonywać zakupów w tej sieci.

Informacje o bieżącej sytuacji przed sklepami ze sprzętem ogrodniczym i dla majsterkowiczów, stale przekazuje radio News Talk.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: NewsTalk

Polska-IE: Udostępnij...
Drugi tydzień ze sp
UNICEF: Skutki COVID
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish