Sinn Féin nie musi już wydawać milionów na reklamę

Są w polityce momenty przełomowe, a takim stał się luty 2020 roku, kiedy elektorat wskazał, że zmęczony jest dotychczasowym sposobem sprawowania władzy i partiami, które nadawały ton irlandzkiej polityce, ze wskazaniem, że to partia Mary Lou McDonald, powinna przejąć władzę.

Ówczesne nerwowe kroki polityczne, doprowadziły do zablokowania możliwości utworzenia gabinetu przez Sinn Féin, jednak co istotne, należy przyjrzeć się też wydatkom na kampanie reklamowe i inne działania partii w mediach społecznościowych. Jak się okazuje, przy niższych nakładach, można osiągnąć przyzwoity wynik wyborczy, co udowodniło Sinn Féin.

Na facebookowe reklamy i wsparcie firmy konsultingowej, przed ostatnimi wyborami, partia McDonald, wydała zaledwie 44 150 €, co jest znacznie niższą kwotą, w porównaniu do innych, a już w tamtym czasie, tracących w notowaniach ugrupowań. Tu należy zaznaczyć, że stało się to możliwe, bo reklama w mediach społecznościowych, jaką prowadziło Sinn Féin, zaczęła się „nakręcać” sama, więc nie było potrzeby, żeby dodatkowo ją wspierać.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku ugrupowania obecnego premiera, bo Fianna Fáil wydała wtedy na reklamę na Facebooku 56 572 € i 28 982 € na reklamę w Google, co nawiasem mówiąc, jest obniżeniem wydatków na te cele. Niestety nawet taka kwota, nie zapewniła dobrego wyniku wyborczego, co było widać w rozkładzie głosów wyborczych. Dodatkowo na reklamę na Snapchatcie, „FF” wydała 2145 €.

Fine Gael, które jeszcze przed wyborami 2020 mogła mówić, że jest ugrupowaniem popularnym, a i jej szef miał całkiem poważne poparcie społeczne, więc na reklamę przedwyborczą, „FG”, wydało 121 000 i było to tylko w jednym medium społecznościowym. Na inne platformy „FG” wydało też kwotę 183 500 €, co daje ogółem czterokrotnie wyższe wydatki na te cele, by osiągnąć wyniki taki, jak w przypadku Sinn Féin.

Wg Standards In Public Office Commission, czyli organu, który rozlicza m.in. wydatki partii politycznych na kampanie wyborcze, ogólne wydatki ugrupowań na reklamę spadły od 2016 roku o 13%, co może wskazywać, że politycy, zajęli się inną formą promowania kandydatów.

*

Może się też okazać, iż przed kolejnymi wyborami, Sinn Féin wyda jeszcze mniej pieniędzy na reklamę w mediach społecznościowych, gdyż nawet pobieżny przegląd największych platform pokazuje, że ugrupowanie McDonald, zyskuje coraz większą ilość zwolenników, a to oni, poprzez wtórne udostępniania treści, napędzają proces reklamowo-informacyjny. Na takie działania wskazują też ostatnie wyniki sondażowe, gdzie Sinn Féin, ma już 37% poparcia.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian