Sinn Féin nie jest przychylne Rosji

Po świątecznej przerwie na scenie politycznej zaczyna być widoczne ożywienie, bo mamy nareszcie odpowiedź na słowa premiera, iż Sinn Féin, jest sympatykiem Federacji Rosyjskiej.

Taoiseach Micheál Martin stwierdził niedawno, że Sinn Féin, milcząc w kwestii podejmowanych przez Rosję działań, z tą właśnie sympatyzuje, a może być też ugrupowaniem antyunijnym, co sugerował w udzielonym wywiadzie. Premier wypowiedział te słowa, gdy zapytany został, czy wykluczy możliwość współpracy Fianna Fáil i Sinn Féin na poziomie rządowym, więc o zawiązanie koalicji. Wtedy Martin nie dał jednoznacznej odpowiedzi, a zaczął obwiniać ugrupowanie Mary Lou McDonald, iż poniekąd sprzyja Rosji, poprzez milczące przyzwolenie na niektóre działania.

Teraz sytuacja zaczyna być zgoła inna, bo pojawił się komentarz Sinn Féin, a w tym czytamy, że premier Martin, pozwolił sobie na „bezsensowne twierdzenia”, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Słowa premiera, obarczone są również dużym „ładunkiem nonsensu”, powiedział jeden z członków ugrupowania Sinn Féin, a uwagi szefa rządu, uznał za „niezwykłe”.

Prawdą jest natomiast, że Sinn Féin, podczas jednego z posiedzeń Dáil, które poświęcone było zagadnieniom międzynarodowym, a wnioski miały być przesłane do Rady Europejskiej, było nader mało aktywne. To z kolei mogło skierować uwagę premiera na partię Mary Lou McDonald i brak konkretnych wypowiedzi ze strony członków największej partii opozycyjnej.

Sinn Féin zaprzecza jednocześnie, że jest ugrupowaniem prorosyjskim i antyunijnym, a wypowiedź premiera określa, jako element nieeleganckiej walki politycznej.

*

W mojej ocenie, z takimi wypowiedziami będziemy mieli do czynienia częściej, a wraz ze zbliżającymi się wyborami, słowa krytyki, wobec doskonale uplasowanej w sondażach Sinn Féin, będą się nasilać.

Bogdan Feręc

Źr: Sinn Fein

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Każdy może zadać
Jest następca Omicr
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська