Sinn Féin mogłoby mieć prawie 50 proc. poparcie

Duże poparcie dla ugrupowania prowadzonego przez Mary Lou McDonald mogłoby być jeszcze większe, ale blokowane jest przez historię tej partii i historię Irlandii.

Wraz ze zmianą na stanowisku lidera ugrupowania, więc zastąpienia Gerry’ego Adamsa przez Mary Lou McDonald, zaczęły się zmiany wizerunkowe, a w pierwszych miesiącach działania nowej szefowej podkreślano, że nigdy nie była ona związana z IRA, czyli Irlandzką Armią Republikańską. W ujęciu historycznym to jednak nie wpływa na osoby starsze, które pamiętają ścisłe związki Sinn Féin z IRA, więc w tej grupie wiekowej, nie ma zbyt wielu zwolenników partii. Potencjalni wyborcy Sinn Féin, dobrze pamiętają jeszcze czasy nazywane na wyspie „troubles”, które odcisnęły głębokie piętno na postrzeganiu Sinn Féin, ale pamięta się też ponad 3000 ofiar IRA, jakie zginęły na wyspie.

Obecnie jednak ugrupowanie Mary Lou McDonald, jest najpopularniejsze w kraju i dzieje się tak od ponad roku, chociaż obserwowane są też niewielkie wahnięcia popularności, ale oscylują zawsze w okolicach 30 procent.

Z najnowszego badania przeprowadzonego na grupie ponad tysiąca osób wynika, że o ile zapyta się o popularność partii politycznych w kraju, a Sinn Féin powiąże się z IRA i możliwym referendum zjednoczeniowym, to popularność w takim przypadku obniża się poniżej 30%.

Jest też pewna ciekawostka, bo specjaliści określili, że gdyby nie związki Sinn Féin z IRA, poparcie dla tego ugrupowania mogłoby teraz być na poziomie znacznie przekraczającym 40 proc., a nawet zbliżać się do 50 procent. Wynika to przede wszystkim z programu wyborczego, jaki prezentuje partia McDonald, a jest społecznie akceptowalny i generalnie skierowany do wielu grup. Osoby, które obecnie mają 50 lat i więcej, mniej skłonne są jednak oddać swój wyborczy głos na Sinn Féin, bo nadal pamiętają czas sprzed podpisania jednego z najważniejszych irlandzkich dokumentów, czyli Porozumienia Wielkopiątkowego.

Sam akt miał miejsce 10 kwietnia 1998 roku, a przypadał wtedy Wielki Piątek i chociaż data pozostaje w pamięci historycznej, to obchodzi się rocznicę zawsze w Wielki Piątek, by uczcić również nazwę porozumienia, jakie podpisane zostało w Belfaście.

Rozmowy w tej sprawie rozpoczęły się dużo wcześniej i mówi się, że w sposób tajny, ale prowadzone były od 1988 roku, chociaż oficjalnie przyjmuje się za termin ich rozpoczęcia 1996 rok.

Po tym rysie historycznym i przypomnieniu o rocznicy podpisania Porozumienia Wielkopiątkowego ponownie wrócić możemy do ankiety i 23% osób, które powiedziały, że nigdy w swoim życiu, nie oddadzą głosu na Sinn Féin. 28% respondentów stanowczo poprze Sinn Féin, nawet w konotacjach z IRA i łączenia partii z grupą o charakterze terrorystycznym, jak często mówi się o Irlandzkiej Armii Republikańskiej.

Wielu irlandzkich historyków mówi też, że Sinn Féin jeszcze przez wiele lat nie będzie mogło uwolnić się od swoich związków z IRA, co w konsekwencji zablokuje możliwość zebrania możliwej ilości głosów wyborczych, a nawet pozostania na lata partią rządzącą. Mówi się również, że ta niewielka większość, jaka jest obecnie obserwowana, będzie też przekleństwem dla partii, bo ta, zamiast działać i rozwiązywać problemy kraju, zacznie prawdopodobnie spoglądać na słupki popularności, co z kolei może warunkować jej prace rządowe.

Sama Sinn Féin doskonale wie, że nie może liczyć na starszy elektorat i skrzętnie wykorzystuje tę wiedzę, bo program dostosowała do ludzi młodszych, co nawiasem mówiąc, może przynieść efekty za kilka lat, gdyż „wyhoduje” sobie twardy elektorat.

Bogdan Feręc

Źr: The Sunday Independent/Radio Wnet

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Kilka godzin przed o
To krok w dobrym kie
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
Zapraszamy na koncert Dory Goli. Więcej informacji>>>

EnglishGaeligePolskiУкраїнська
Zapraszamy na koncert Dory Goli. Więcej informacji>>>