Gdy mieszkańcy Irlandii Północnej coraz wyraźniej manifestują sprzeciw wobec dalszego napływu migrantów i domagają się większego wpływu na przyszłość swoich społeczności, Sinn Féin postanawia wykorzystać politycznie ten moment. Partia, która od lat konsekwentnie zabiega o zjednoczenie wyspy, zgłosi dziś w Dáil przełomowy projekt ustawy mającej uruchomić formalne przygotowania do zmian konstytucyjnych prowadzących do zjednoczenia Irlandii.
Liderka Sinn Féin Mary Lou McDonald przedstawi projekt ustawy poselskiej, która zobowiąże taoiseacha do rozpoczęcia planowania i przygotowań związanych ze zmianą konstytucji oraz procesem zjednoczenia kraju. Według przedstawicieli ugrupowania jest to pierwszy tak kompleksowy krok legislacyjny mający nadać realny kształt debacie o przyszłości całej wyspy. Projekt regulować ma cały proces planowania i przygotowań do zmian konstytucyjnych, tworząc formalne ramy dla dyskusji, która do tej pory pozostawała głównie w sferze deklaracji politycznych. Ustawa, co istotne, umożliwi wszystkim posłom, partiom politycznym oraz samemu rządowi oficjalne uczestnictwo w procesie przygotowawczym.
Jednym z najważniejszych zapisów jest zobowiązanie premiera do publikacji Zielonej Księgi, a dokument stać się ma podstawowym narzędziem konsultacji społecznych i przedstawić obywatelom wizję funkcjonowania przyszłej, zjednoczonej Irlandii. Rząd miałby zaprezentować propozycje dotyczące organizacji usług publicznych, gospodarki, edukacji, wymiaru sprawiedliwości, systemu prawnego oraz modelu zarządzania państwem po ewentualnym zjednoczeniu.
Ustawa przewiduje również utworzenie Zgromadzenia Obywatelskiego obejmującego przedstawicieli różnych środowisk z całej wyspy. W pracach uczestniczyć mają między innymi reprezentanci związków zawodowych oraz społeczności protestanckiej, tak aby debata nad przyszłością kraju miała możliwie szeroki i pluralistyczny charakter. Sinn Féin argumentuje, że zbliżająca się 30. rocznica Porozumienia Wielkopiątkowego w 2028 roku stanowi odpowiedni moment do rozpoczęcia poważnej rozmowy o kolejnym etapie rozwoju politycznego wyspy. Zdaniem partii trzy dekady pokoju przyniosły fundamentalne zmiany społeczne i polityczne, a dziś przyszłość coraz częściej postrzegana jest przez pryzmat możliwych zmian konstytucyjnych.
Niektórzy z posłów dodają w kuluarach, że chodzi też, aby wyspiarska społeczność otrzymała wyraźny sygnał, że nie zostali pozostawieni samym sobie. To jest akurat odniesienie do haseł, jakie nieśli na ustach protestujący w Belfaście i innych miastach Irlandii Północnej. Przedstawiciele ugrupowania odwołują się również do doświadczeń związanych z Brexitem. Jak podkreślają, brak przygotowania do wielkich zmian ustrojowych nie eliminuje ryzyka destabilizacji, lecz wręcz je zwiększa. W ich ocenie państwo powinno już teraz rozpocząć odpowiedzialne planowanie różnych scenariuszy dotyczących przyszłości wyspy.
Dla Sinn Féin dzisiejsza inicjatywa jest nie tylko projektem legislacyjnym, ale także politycznym sygnałem. Partia chce przenieść debatę o zjednoczeniu Irlandii z poziomu haseł i deklaracji do konkretnego procesu instytucjonalnego. Jeśli projekt uzyska szersze poparcie, Dáil oraz rząd Republiki Irlandii staną przed bezprecedensową okazją do rozpoczęcia formalnych przygotowań do największej zmiany konstytucyjnej od powstania państwa.
W cieniu narastających napięć społecznych, dyskusji o migracji i zmianach demograficznych oraz coraz częściej pojawiających się pytań o przyszły kształt relacji między Dublinem a Belfastem Sinn Féin stawia dziś na przyspieszenie debaty o zjednoczonej Irlandii. Tym samym kwestia, która przez lata pozostawała odległą perspektywą, coraz wyraźniej wkracza do centrum irlandzkiej polityki.
Bogdan Feręc

