Sinn Féin będzie miało premiera na Północy?

To już właściwie przesądzone, czyli wynik wyborów do Zgromadzenia Stormont, a ten wskazuje, że Sinn Féin otrzymało mandat do tworzenia gabinetu Irlandii Północnej.

„SF” odniosło ogromny sukces, którego wiele osób się spodziewało, ale niewiadomych było dużo, szczególnie poprzez kampanię wyborczą, jaką prowadziła DUP. Demokratyczna Partia Unionistów, nie dawała do tej pory Sinn Féin możliwości przejęcia władzy, co w pewnym stopniu prowadziło do napięć koalicyjnych, gdyż oba ugrupowania miały całkiem inne wizje prowadzenia polityki Irlandii Północnej i inne cele przyświecały ich działaniom.

Teraz na Północy wiele się zmieni, chociaż nie można stwierdzić, że powstanie inna, niż dotychczasowa koalicja, ale i ta jest możliwa, co z kolei wynika z powyborczej arytmetyki.

Nieoficjalne jeszcze dane mówią, że Sinn Féin w Irlandii Północnej poparło przy urnach wyborczych 29% głosujących, natomiast swój głos na Demokratyczną Partię Unionistów oddało 21,3% uprawnionych do głosowania. To jednak wynik gorszy niż w poprzednich wyborach, kiedy DUP miało poparcie wyższe o 7%, ale i tak lepszy, niż się spodziewano.

W Irlandii Północnej dokonać mogą się istotne zmiany, a to za sprawą wypowiedzi szefa DUP Jeffreya Donaldsona, który zapowiedział, iż o ile nie nastąpi przebudowa w Protokole z Irlandii Północnej, jego ugrupowanie nie wejdzie do rządu, a Michelle O’Neill nie zostanie w takim przypadku pierwszą minister.

To wyraźna blokada woli północnoirlandzkiego narodu, który w głosowaniu wskazał, iż to właśnie Sinn Féin powinno przewodzić gabinetowi w Belfaście, a blokada na Północy będzie podobna do tej, z którą mieliśmy do czynienia w Republice, gdy to Fianna Fáil i Fine Gael, tworząc wspólny front, stanęły na drodze do utworzenia rządu przez Mary Lou McDonald, a przecież Sinn Féin wygrało ostatnie wybory parlamentarne w Republice Irlandii.

Co należy tutaj podkreślić, jeżeli DUP nie wejdzie do rządu lub w inny sposób blokować będzie jego powstanie, złamie w ten sposób postanowienia Porozumienia Wielkopiątkowego z 1998 roku, co w mojej ocenie nie stanie się pierwszy raz. Demokratyczna Partia Unionistów wielokrotnie odchodziła już od ustaleń, jakie zapadły podczas kształtowania całej nowej formuły politycznej w Irlandii Północnej, a co zaprowadziło spokój na całej wyspie. DUP żąda, aby protokół regulujący handel z resztą Wielkiej Brytanii po jej wyjściu z Unii Europejskiej został całkowicie zmieniony. Na to jednak swojej zgody nie chce dać Sinn Féin i jest zdania, iż Protokół z Irlandii Północnej, który jest częścią umowy brexitowej, powinien być realizowany w obecnym kształcie. Jeffrey Donaldson powiedział również, że przed osiągnięciem porozumienia w tej sprawie, nie będzie nominował ministrów DUP do rządu, więc ten raczej nie powstanie.

To ponownie oznacza, iż to DUP, kolejny raz, przyczyni się do wywołania impasu politycznego w Irlandii Północnej, a tych w ostatnich latach było kilka.

Sinn Féin chce iść jednak nieco inną drogą i liderka tego ugrupowania na Północy zapowiedziała, że chciałaby współpracować z partiami, jakie zasiadać będą w Stormont. Może to być płomykiem nadziei, aby doszło do jakiegoś politycznego porozumienia, co pozwoli „zrobić więcej dla ludzi”, jak wyraziła się Michelle O’Neill.

Ważne w kwestii północnoirlandzkich wyborów jest również, że niektórzy z liderów mniejszych partii politycznych mówią, iż społeczeństwo dało jasny sygnał DUP, jak wyglądać ma przyszły gabinet. Część, jak Socjaldemokracja, nienachlanie deklaruje, że może rozpocząć współpracę z Sinn Féin, chociaż żadne ustalenia w tej kwestii, nie były jeszcze poczynione. Taki ruch może też dać jasny sygnał Demokratycznej Partii Unionistów, że albo wejdą do rządu, albo muszą spodziewać się innych rozwiązań politycznych w północnej części irlandzkiej wyspy, bo i to jest możliwe.

Bogdan Feręc

Źr: Belfast Telegraph

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Sezon protestów
Kredytobiorcy hipote
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська