Setki skarg na lotnisko w Dublinie

Władze DAA zmagają się obecnie z setkami skarg, jakie od kilku tygodni składają podróżni, a jest to wynikiem długich kolejek do odprawy bezpieczeństwa.

Kiedy rozpoczął się sezon podróży międzynarodowych, a stało się tak po zniesieniu ograniczeń związanych z pandemią, powoli, ale sukcesywnie zaczęła wzrastać ilość podróżnych. Na taki scenariusz nie było jednak przygotowane lotnisko w stolicy Irlandii, które wcześniej zwolniło większość pracowników i nawet propozycje powrotu do pracy, nie przyniosły pożądanego efektu.

Władze DAA uznały jednak, że poradzą sobie własnymi siłami, aby obsłużyć podróżnych i przesuwały innych pracowników do zadań kontrolnych. Również to nie przyniosło żadnego pozytywnego efektu, więc kolejki były i są długie, a jedynym sposobem, aby mieć pewność, że zdąży się na lot, jest teraz stawienie się do odprawy na przynajmniej trzy godziny przed planowanym odlotem samolotu.

To z kolei wywołuje dużą złość pasażerów, którzy przesłali szefostwu portu lotniczego w Dublinie już ponad 300 skarg, a wszystkie dotyczą opóźnień przy odprawie bezpieczeństwa. Ok. 150 osób domaga się też od portu lotniczego zwrotu pieniędzy za utracone loty, bo jak udowadniają, nie z ich winy spóźnili się na samolot, a stało się tak poprzez długie oczekiwanie do odprawy.

DAA przyznaje, że wciąż ma problemy z zatrudnieniem odpowiedniej ilości pracowników, by rozwiązać problem opóźnień podczas kontroli bezpieczeństwa, ale mówi też, iż stale pracuje nad poprawą obsługi pasażerskiej. Jednocześnie zaleca pasażerom, żeby wcześniej pojawiali się na lotnisku, co zabezpieczy ich przed utratą lotu.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська