Rosnące ceny energii elektrycznej i gazu sprawiają, że coraz więcej gospodarstw domowych szuka sposobów na ograniczenie wydatków. Najnowsze dane pokazują, że jednym z najprostszych i najbardziej skutecznych rozwiązań pozostaje zmiana dostawcy energii. W wielu przypadkach może ona przynieść oszczędności liczone nie w dziesiątkach, lecz w setkach euro rocznie.
Według Komisji Regulacji Usług Komunalnych (CRU) gospodarstwo domowe korzystające z energii elektrycznej może zaoszczędzić nawet 700 euro rocznie, wybierając najkorzystniejszą ofertę dostępną na rynku. W przypadku gazu potencjalne oszczędności sięgają 400 euro rocznie. Dla rodzin zmagających się z rosnącymi kosztami życia są to kwoty, które mogą znacząco odciążyć domowy budżet. Analiza regulatora pokazuje, że różnice pomiędzy poszczególnymi taryfami są obecnie wyjątkowo duże. W marcu różnica między najdroższą standardową taryfą a najtańszą ofertą promocyjną wynosiła aż 727 euro rocznie dla energii elektrycznej oraz 434 euro dla gazu. Oznacza to, że konsumenci pozostający przy mniej korzystnych umowach często płacą setki euro więcej za dokładnie ten sam produkt.
Nie jest więc zaskoczeniem, że liczba osób zmieniających dostawców energii ponownie zaczęła rosnąć. W samym marcu ponad 60 tysięcy klientów zdecydowało się na taki krok. Spośród nich ponad 46 tysięcy zmieniło dostawcę energii elektrycznej, a niemal 14 tysięcy wybrało nowego dostawcę gazu. W obu przypadkach oznacza to wzrost zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym.
Eksperci wskazują, że za wzrostem zainteresowania zmianą dostawcy stoją przede wszystkim kolejne podwyżki cen energii. W ostatnich miesiącach wzrost taryf ogłosiły między innymi PrepayPower, Electric Ireland oraz Yuno Energy. Dodatkową niepewność na rynku wywołały napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, które wpłynęły na globalne ceny energii i surowców.
Dane CRU pokazują również, że regularne poszukiwanie lepszych ofert może przynieść bardzo wymierne korzyści w dłuższym okresie. Według wyliczeń regulatora klient, który przez cztery kolejne lata zmieniał dostawcę energii elektrycznej co roku, zaoszczędziłby łącznie 1696 euro. W przypadku gazu oszczędności wyniosłyby dodatkowo 741 euro. Łącznie daje to niemal 2500 euro pozostających w kieszeni konsumenta.
Szczególnego znaczenia nabiera to w kraju, który zmaga się z jednymi z najwyższych cen energii w Europie. Najnowszy Europejski Indeks Cen Energii dla Gospodarstw Domowych wskazuje, że Irlandia zajmuje pierwsze miejsce w Unii Europejskiej pod względem kosztów energii elektrycznej. Cena kilowatogodziny wynosi obecnie 38,52 centa, podczas gdy średnia unijna to 25,35 centa. Oznacza to, że irlandzcy konsumenci płacą za energię elektryczną o ponad połowę więcej niż przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej. W praktyce każda możliwość obniżenia rachunków staje się więc szczególnie cenna.
Wysokie ceny energii wpływają nie tylko na budżety domowe, ale również na konkurencyjność całej gospodarki. Coraz częściej pojawiają się głosy, że konieczne są głębsze reformy rynku energetycznego, które pozwolą ograniczyć koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe. Niektórzy politycy wskazują również na rosnącą liczbę centrów danych jako jeden z czynników zwiększających presję na krajowy system energetyczny i ceny energii.
Niezależnie od przyczyn wysokich kosztów jedno pozostaje bezsporne. W sytuacji, gdy różnice między ofertami poszczególnych dostawców sięgają kilkuset euro rocznie, bierność może okazać się kosztowna. Coraz więcej konsumentów dochodzi do wniosku, że lojalność wobec jednego dostawcy nie jest nagradzana, a najprostszym sposobem na obniżenie rachunków pozostaje aktywne porównywanie ofert i korzystanie z konkurencji na rynku.
Dla wielu gospodarstw domowych zmiana dostawcy energii nie jest już jedynie administracyjną formalnością. Staje się realnym narzędziem walki z wysokimi kosztami życia i sposobem na odzyskanie części pieniędzy, które w przeciwnym razie trafiłyby na coraz wyższe rachunki za prąd i gaz.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Achudh Krishna on Unsplash

