Sektor prostytucji podsuwa rozwiązanie – zarządzenie gabinetu można ominąć

Rządu Micheála Martina, nie można określić mianem tego, który działa sprawnie i szczyci się lotnością pomysłów.

Te natomiast, niekiedy zaskakują, dają do myślenia, wprowadzają zamęt, a i pozostawiają furtki, jak ta związana z wyjściem z pubu lub restauracji w zgodzie z najnowszą szykaną, więc godziną 20:00.

W swej zapalczywości ochrony zdrowia publicznego – rząd postanowił, że do ósmej wieczorem, można się narażać na zakażenie koronawirusem w knajpie, by następnie ów przybytek opuścić, więc się przed infekcją zabezpieczyć.

Tu jednak pojawia się pewna nieścisłość, a może nawet furtka, która wywołała złość właścicieli pubów i restauracji, ale nie tych hotelowych.

Osoby, które chciałyby spędzić czas przy drinku w porze nocnej, więc po 20:00, a zostały rządowym rozporządzeniem potraktowane, jak dzieci, więc o ósmej mają iść spać, mogą zagrać gabinetowi na nosie i udać się do hotelu.

Tak, właśnie w hotelach, restauracje, puby i bary, mogą być czynne do 24:00, więc o cztery godziny dłużej, niż takie same lokale, ale „na mieście”.  

Jest jednak pewien warunek, bo trzeba być gościem hotelowym, żeby korzystać z tych przybytków restauracyjno-barowych, ale i tę niedogodność też można przezwyciężyć, bo nieoficjalnie mówi się, że pokój-przepustkę, można wynająć znacznie taniej, niż wynosi standardowa cena pokoju za dobę.

Pokoje na godziny, zawsze kojarzyły mi się z czymś innym, ale świat idzie z postępem, więc rozwiązanie, które stosują przedstawicielki zawodu pokrewnego miłości, stało się źródłem inspiracji dla sektora hotelarskiego, z którym notabene, kobiety wszeteczne, raczej ściśle zawsze współpracowały.

Bogdan Feręc

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Zasiłek dla bezrobo
Idziemy w stronę lo
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська