Rząd Republiki z niepokojem patrzy na Polskę i Węgry

W dublińskim gabinecie panuje pewne napięcie, a to zwiększyło się przed rozpoczynającym dzisiaj szczytem UE.

Do niedawna ból głowy u premiera Micheála Martina powodowały dwie kwestie, czyli koronawirus i Brexit, ale teraz dołączył kolejny, a ten wywołały Polska i Węgry. Irlandii chodzi unijny budżet, a w tym gwarancje finansowania skutków pandemii. Budżet na lata 2021 – 2027 wart będzie 1,1 biliona euro, z czego na walkę z pozostałościami po koronawirusie, przeznaczono ponad 750 mld €.

Irlandia miała nadzieję, że część z tej kwoty trafi właśnie na wyspę i wesprze tutejszą gospodarkę, jednak obecnie stanęło to pod znakiem zapytania. Kiedy weto skutecznie zablokuje ustalenie unijnego budżetu na kolejne lata, zatrzymane zostaną też środki na walkę z następstwami Covid, co w rachunku końcowym, wstrzyma wypłatę milionów euro dla Irlandii.

Premier Micheál Martin, który dołączy do szefów państw unijnych w Brukseli, z całą pewnością namawiać będzie do konsensusu, co zapowiedział już wcześniej. Nie wiadomo jednak, czy Martin spotka się przed oficjalnym posiedzeniem z premierem Mateuszem Morawieckim lub Viktorem Orbanem, ale w Dublinie, nie wykluczono takiej ewentualności.

Jeżeli Polsko-Węgierskie weto zostanie utrzymane, może stać się też tak, że budżet na następne lata zostanie uchwalony, ale nie będzie dotyczył zarówno Polski, jak i Węgier. Takie rozwiązanie przyczyni się do ogromnych strat z tytułu wpływów do polskiego Skarbu, co w dalszej perspektywie, odbije się na wielu aspektach życia gospodarczego w naszej ojczyźnie.

Polski rząd, jak do tej pory, nie zmienił stanowiska i nadal jest przekonany, iż może zyskać, stosując weto wobec budżetu na lata 2021 – 2027.

Czy ta strategia się sprawdzi? O tym dowiemy się dzisiaj lub jutro.

Bogdan Feręc

Źr: AFP/The Irish Times

Polska-IE: Udostępnij
Irlandia nie zamierz
Prawo do mieszkania
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian