Po fali bezprecedensowych protestów i paraliżu kluczowych instytucji państwowych, spór płacowy w irlandzkiej sferze budżetowej wkracza w decydującą fazę. W siedzibie Komisji ds. Stosunków w Miejscu Pracy (WRC) rozpoczynają się oficjalne rokowania, które doprowadzić mają do wypracowania nowego porozumienia płacowego.
To efekt intensywnych działań mediacyjnych podjętych w minioną sobotę przez specjalną grupę rządową. Stawka jest wysoka, ponieważ chodzi o stabilność funkcjonowania całego sektora publicznego oraz warunki zatrudnienia setek tysięcy pracowników.
Przełom w postaci powrotu do rozmów nie nastąpił jednak bezprecedensowo. Jest on bezpośrednią konsekwencją wielkiego strajku, w którym w ubiegłą środę wzięło udział ponad 300 000 pracowników budżetówki. Opór związków zawodowych i ich nieugięta postawa, doprowadziły do groźby kolejnego paraliżu kraju, a planowanego wcześniej na najbliższą środę. Związkowcy zdecydowali się jednak na zawieszenie akcji protestacyjnej, dając szansę dyplomacji i mediacjom.
Mimo to relacje na linii pracownicy–rząd pozostają napięte, a w wielu miejscach pracy nadal prowadzony jest strajk włoski, polegający na rygorystycznym trzymaniu się litery obowiązków.
Sobotnie spotkanie ostatniej szansy, prowadzone było pod nadzorem przewodniczącego WRC Kevina Foleya, co otworzyło drogę do formalnych rokowań. W wydanym oświadczeniu grupa mediacyjna jednoznacznie wskazała, że punktem wyjścia do dyskusji muszą być kwestie finansowe. Związkowcy domagają się twardych rekompensat za skokowy wzrost kosztów utrzymania, z jakimi pracownicy zmagają się od 2021 roku, a także jasnych gwarancji płacowych na kolejne lata obowiązywania nowej umowy.
Mediatorzy podkreślają, że kluczem do sukcesu będzie odbudowanie mocno nadwyrężonego zaufania między stronami. W ocenie grupy wyznaczonej przez rząd, wymaga to skrupulatnego rozliczenia i realizacji ustaleń podjętych jeszcze w ramach poprzedniego porozumienia. Aby zapobiec ponownemu zerwaniu rozmów, wypracowano również specjalny mechanizm bezpieczeństwa i jeśli negocjacje w WRC utkną w martwym punkcie, grupa będzie gotowa wkroczyć do akcji, przedstawiając wiążące rekomendacje, które obie strony powinny zaakceptować.
Równolegle do rozmów w WRC toczy się twarda dyskusja polityczna wokół finansowania przyszłej umowy. Premier Micheál Martin zaznaczył, że nowemu porozumieniu muszą towarzyszyć zapisy zwiększające wydajność i efektywność służby publicznej. Szef rządu położył szczególny nacisk na wypracowanie mechanizmów osłonowych dla najmniej zarabiających, przypominając jednocześnie, że każdy ewentualny kompromis musi mieścić się w ramach odpowiedzialności budżetowej i być w pełni „opłacalny” dla finansów państwa.
Otwartą kwestią pozostaje ostateczna kwota, jaką Dublin będzie musiał przeznaczyć na uregulowanie sporu. Choć rząd zarezerwował w budżecie na 2027 rok kwotę 1,2 miliarda euro, strona społeczna szacuje rzeczywisty koszt nowej umowy na poziomie co najmniej 2 miliardów euro. W przestrzeni publicznej pojawiają się też sugestie, że koalicja rządząca może sięgnąć po nieprzydzieloną rezerwę budżetową w wysokości 1,6 miliarda euro, by pokryć powstałą różnicę.
Premier odmówił jednak bezpośredniego komentarza w tej sprawie, ucina spekulacje i zaznacza, że na stole nie pojawiły się jeszcze żadne wiążące deklaracje finansowe, które wykraczają poza oficjalne założenia budżetowe.
Dzisiejsze rozmowy w WRC pokażą, jak daleko obie strony są w stanie ustąpić, by zapobiec wznowieniu strajku.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Michael Fousert on Unsplash


