Rząd chce liberalizacji zasad podróży. NPHET raczej nie

W przyszłym tygodniu ścierać się będą dwa scenariusze wydarzeń, więc przyjęcie przez rząd zasad podróży w ramach Unii Europejskiej, które określiła Komisja Europejska, a w opozycji do tej stoi opinia NPHET.

Wg Krajowego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego, podróże zagraniczne należy ograniczyć do absolutnego minimum, natomiast rząd twierdzi, że nie po to podpisał się pod unijnym dokumentem o wprowadzeniu unijnego systemu podróży w czasie Covid-19, aby ten, pozostał wyłącznie na papierze.

W najbliższy wtorek przed Komisją ds. Transportu Oireachtas stawi się więc naczelny lekarz kraju dr Tony Holohan, który przedstawi stanowisko NPHET, by następnie członkowie Komisji wysłuchali przedstawiciela rządu.

Z całą pewnością stanowiska będą się różnić, a od siły argumentów, zależeć będzie rekomendacja Komisji, która może wywierać presję na gabinet Micheála Martina. Jeżeli szala przechyli się na stronę NPHET, zaleceniem będzie utrzymanie obecnego poziomu ograniczeń w podróżach międzynarodowych, natomiast o ile lepszej argumentacji użyje przedstawiciel rządu, sprawy potoczą się po jego myśli, więc już w grudniu, doczekamy się częściowego otwarcia europejskiego nieba.

W unijnym planie chodzi o to, by jak największa ilość mieszkańców Unii Europejskiej, mogła korzystać z podróży lotniczych, co wspierać ma gospodarki państw bloku, a i da możliwość przemieszczania się bez obowiązku kwarantanny po przylocie do miejsca docelowego. Dlatego opracowano system oznaczania poszczególnych państw kolorami, które są wskaźnikami sytuacji epidemiologicznej w zakresie koronawirusa.

Przyjęcie tego systemu oznacza, że kraj, który wcześniej stosował swoje zalecenia dla podróżnych, odrzuci te rekomendacje i opierać się będzie na zaleceniach ECDC.

Bogdan Feręc

Źr: PA Media

Polska-IE: Udostępnij
Umowa jest ważna dl
Profesor Mirosław M